Wzrosną pensje wykładowców akademickich
Minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka zapowiedziała, że jeszcze we wrześniu podpisze rozporządzenie w sprawie wzrostu płac na uczelniach państwowych – donosi portal biotechnologia.pl. Obiecane kwoty mają podnieść dotychczasowe pensje o 30 proc. do 2015 roku
Zgodnie z propozycjami związkowców na wyższych uczelniach profesor zwyczajny powinien minimalnie zarabiać brutto 8,4 tys. zł (obecnie minimalna pensja na tym szczeblu kariery naukowej wynosi ok. 3,8 tys. zł), adiunkt posiadający stopień doktora habilitowanego - ok. 5,7 tys. zł (obecnie jest to ok. 3 tys. zł), adiunkt ze stopniem doktora - ok. 5 tys. zł (obecnie 2,7 tys. zł). Podwyżki miałyby też objąć innych pracowników na uczelniach. Np. bibliotekarz, który obecnie zarabia od ok. 1 tys. zł do ok. 2,5 tys. zł, zdaniem związkowców powinien zarabiać od ok. 2,6 tys. zł do ok. 4 tys. zł.
Zgodnie z nową ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym, która wejdzie w życie 1 października, minister nauki nie będzie już określał maksymalnych stawek wynagrodzenia, a jedynie minimalne. Uczelnia będzie więc mogła podwyższać wynagrodzenie swoim wykładowcom bez ograniczeń, o ile znajdzie na to pieniądze. Resort przypomina, że wysokość wynagrodzenia konkretnych pracowników ustala senat uczelni i może na ten cel przeznaczyć nie tylko środki z państwowej dotacji, ale też pieniądze, które szkoła zarobi np. z czesnego wpłacanego przez studentów studiów niestacjonarnych.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja