Wybielanie zębów: metody, których lepiej nie stosować
Hollywoodzka biel zębów - któż nie chciałby móc pochwalić się oszałamiającym uśmiechem. Niestety, nie zawsze metody, którymi chcemy osiągnąć ten efekt są odpowiednie, niektóre wręcz wręcz szkodliwe. Dlatego decydując się na wybielanie zębów - róbmy to wyłącznie w gabinecie stomatologicznym.
Wybielanie u kosmetyczki

Coraz więcej salonów kosmetycznych oferuje ... wybielanie zębów. I chętnych nie brakuje (po części z wygody, po części kierując się niższymi kosztami w porównaniu do profesjonalnego zabiegu u stomatologa). Ale czy wybielanie zębów u kosmetyczki to dobry pomysł dla naszych zębów? – Wybielanie zębów jest zabiegiem, który powinien być wykonywany przez stomatologa lub higienistkę stomatologiczną pod jego nadzorem. Wybielanie zębów przez osobę nieprzeszkoloną w tym zakresie, stosującą niewłaściwą technikę lub preparaty, może być niebezpieczne dla zdrowia naszych zębów, a nawet całego organizmu – mówi lek. stom. Waldemar Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie.
Dlaczego wybielanie w salonie kosmetycznym to ryzyko? Pierwszą kwestią jest zakwalifikowanie pacjenta do zabiegu, istnieją bowiem przeciwwskazania do wybielania zębów, są to m.in. ciąża i okres karmienia, wiek poniżej 16. roku życia, przebarwienia tetracykliną, schorzenia i choroby dziąseł, choroby neurologiczne. O tym, czy zęby można poddać wybielaniu decyduje stomatolog na podstawie rozmowy z pacjentem - Kosmetyczka nie jest dentystą. Po drugie, kwestia użytego sprzętu i preparatów, które są wątpliwej jakości.
Metody domowe
Soda, węgiel drzewny, cytryna, sól – to tylko niektóre z metod, które polecają sobie ludzie jako sposób na wybielenie zębów. Wykonana samodzielnie „pasta wybielająca” z sody lub zmielonego na pył węgla drzewnego to mikstury, które bazują na właściwościach ścierających tych produktów. Ich drobinki mechanicznie ścierają zewnętrzne osady i naloty, rozjaśniając nieco zęby, przy okazji ścierając szkliwo zębów, które osłabione jest jeszcze bardziej podatne na powstawanie przebarwień. Podobnie jest z cytryną, która zamiast rozjaśniać zęby - zakwasza pH w jamie ustnej, rozmiękcza szkliwo i czyni je niejako „bezbronnym” na ataki bakterii próchnicotwórczych.
Pasty cud
Pasty do zębów o działaniu wybielającym zawierają m.in. nadtlenek wodoru w niewielkim stężeniu, krzemionkę, wyciągi roślinne np. z porostu islandzkiego czy bambusa. Wybielanie jest tu znikome, Niektóre pasty „barwią” dziąsła na czerwono, efekt większego kontrastu powoduje iluzję wybielenia.
- Każda z tych past ma określony wskaźnik ścieralności RDA, informujący o intensywności działania. Codziennie bezpiecznie można używać tych, których RDA wynosi 45, ponad 45 można stosować max. 2 razy w tygodniu, inaczej możemy zrobić naszym zębom krzywdę, spowodować nadwrażliwość, a także podrażnienie dziąseł – mówi stomatolog. Uważajmy też na obecne na rynku zagraniczne zestawy DIY (zrób to sam) do wybielania - wele z nich to nielegalnie wprowadzone i niebezpieczne dla zdrowia preparaty (zawierają nawet do 33% nadtlenku wodoru), których działanie niewiele różni się od zastosowania wybielacza.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: oprac. maj