Wpływ pandemii na kontrolę ciśnienia: dane niepokoją
Nadciśnienie tętnicze rzadko jest chorobą izolowaną, najczęściej idzie w parze z innymi zaburzeniami, np. lipidowymi. Jak dobrze zabezpieczyć takiego pacjenta, zwłaszcza w trudnym czasie pandemii COVID-19? -Warto sięgać po leki złożone – nie ma wątpliwości prof. Krzysztof Narkiewicz.
- To rozwiązanie idealne, jeżeli chcemy zapewnić optymalną kontrolę nie tylko ciśnienia, ale także innych czynników ryzyka. Pamiętajmy, że leki złożone, np. hipotensyjne czy hybrydowe, to nie jest przyszłość terapii, tylko standard leczenia nadciśnienia tętniczego, ale również chorób współistniejących – podkreśla prof. Krzysztof Narkiewicz z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, z którym rozmawialiśmy podczas 17. Zjazdu Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego.
Jakie połączenia będą zatem optymalne w konkretnych sytuacjach klinicznych? Temu zagadnieniu podczas zjazdu poświęcono wiele uwagi.
- Przykładowo, w przypadku chorych z migotaniem przedsionków i nadciśnieniem idealne będzie połączenie inhibitora konwertazy angiotensyny (ACEI) z beta blokerem. Mamy już na rynku pierwsze takie połączenie, czyli perindoprilu z bisoprololem. Pamiętajmy, że warto uprościć schemat terapeutyczny. To poprawi współpracę ze strony naszego chorego, co jest kluczowe - mówi prof. Krzysztof Narkiewicz.
Podczas zjazdu PTNT eksperci zwracali uwagę, że waga wyborów terapeutycznych ma ogromne znaczenie. Dane dotyczące realizacji recept nie pozostawiają złudzeń: w czasie pandemii COVID-19 pacjenci wykupywali mniej leków na choroby przewlekłe niż wcześniej. Pomimo dostępu do e-recept i upowszechnienia teleporad.
– Możemy mówić o pewnej formie nieprzestrzegania zaleceń związanej z pandemią. Musimy nadrobić te zaległości. Tym bardziej, że dodatkowo mamy niepokojące dane dotyczące niekorzystnych zmian w stylu życia Polaków, co może przełożyć się na więcej przypadków otyłości, cukrzycy – zauważa prof. Narkiewicz.
Więcej w materiale wideo. Zapraszamy do oglądania.
Źródło: Puls Medycyny