Wołanie o jakość w ochronie zdrowia
Pracodawcy RP ogłosili rok 2013 „Rokiem jakości w ochronie zdrowia”. „Naszym zdaniem od tego należy rozpocząć dyskusję o reformie – jakość świadczeń powinna znaleźć się w centrum uwagi Ministerstwa Zdrowia. Stoimy na stanowisku, że zdecydowane otwarcie się na jakość w ochronie zdrowia, jej promocja, wsparcie finansowe oraz umożliwienie pacjentowi podejmowania świadomych decyzji leczniczych stanowią warunek uporządkowania systemu opieki zdrowotnej – mówi wiceprezydent Pracodawców RP Andrzej Mądrala.
Zdaniem Pracodawców RP brak takiego podejścia spowodował, że rok 2012 niestety wszyscy świadczeniodawcy odczuli bardzo dotkliwie. Już 1 stycznia okazało się, że koszt ubezpieczenia od zdarzeń medycznych to kwota co najmniej 200–300 tys. zł rocznie oraz że wzrasta suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, a wraz z nią – wysokość składek na ubezpieczenia. Następnie ukazał się - jak podkreśla organizacja - nieobiektywny i nieprofesjonalnym raport GUMed-u, głoszący nieprawdziwe i szkodliwe tezy na temat szpitali prywatnych. Największym jednak zaskoczeniem było w ocenie Pracodawców RP wsparcie tego kierunku myślenia przez Prezesa Rady Ministrów w jednym z wywiadów telewizyjnych, omawiającym przyczyny problemów sektora publicznego. „W toku dyskusji całkowicie zignorowano publikację NFZ zatytułowaną „Kompleksowa analiza świadczeń zdrowotnych w latach 2009–2011 w rodzaju: lecznictwo szpitalne na terenie całej Polski”. A szkoda, bo głosem ekspertów – potwierdzonym bogatym materiałem faktograficznym – stwierdzono tam, że: „W skali całego kraju nie potwierdza się w sposób jednoznaczny teza Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego o zjawisku preselekcji pacjentów”. Mimo wszystko ta niesprawiedliwa i krzywdząca opinia o sektorze prywatnym jest wciąż wykorzystywana, jako argument w dyskusji o podziale środków publicznych na opiekę zdrowotną” – podkreślają pracodawcy .

Przypominają, że rok 2012 przyniósł także niepokojący spadek spływu składek do NFZ. Zadłużenie Funduszu na koniec listopada 2012 r. wyniosło 1,35 mld zł. W konsekwencji poinformowano, że zostanie zapłacona nie więcej niż połowa nadwykonań. Powraca więc pytanie o podział tych środków – biorąc pod uwagę atmosferę, jaką zbudowano wokół środowiska szpitali prywatnych”
Pracodawcy RP wierzą, że w 2013 r. ukażą się nowe projekty ustaw. „Jednak patrzymy w przyszłość nie bez obaw. Już sama zapowiedź decentralizacji NFZ oraz przeniesienie decyzji w kwestii polityki zdrowotnej i być może podziału środków na wojewodów może być ogromnym zagrożeniem dla szpitali prywatnych” – mówi Andrzej Mądrala. Jego zdaniem wyzwań jest jednak więcej. W tym roku musi zostać wdrożona Dyrektywa o prawach pacjenta w transgranicznej opiece zdrowotnej, która daje nadzieję na przyrost pacjentów z zagranicy w Polsce. „Należy jednak patrzeć na to z ostrożnością. W Niemczech, gdzie uznano znaczenie sektora prywatnego w ochronie zdrowia, nadwyżka operacyjna kas chorych w połowie roku wynosiła 2,7 mld zł. Nie będą one zainteresowane optymalizacją wydatków poprzez szukanie tańszych możliwości leczenia w Polsce. W niemieckim systemie problemem staje się wydanie pieniędzy, a nie „dotrwanie” do końca każdego nowego roku” – przestrzega Andrzej Mądrala.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: ESz