Wnioski o sfinansowanie odpraw dla zwalnianych pracowników trafiły już do resortu zdrowia

Urszula Ludwiczak, Białystok; Jolanta Hodor, Kraków
opublikowano: 07-05-2003, 00:00

Do 29 kwietnia do resortu zdrowia wpłynęły wnioski o przyznanie środków na restrukturyzację zatrudnienia w ramach tzw. szybkiej ścieżki tylko z dwóch województw: mazowieckiego i dolnośląskiego. Pracownicy Departamentu Organizacji Ochrony Zdrowia obawiali się jednak, że zostaną zalani przesyłkami kurierskimi od Regionalnych Komitetów Sterujących ostatniego dnia. Czas na przygotowanie programów był krótki: niewiele ponad miesiąc.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W Małopolsce pod koniec kwietnia Regionalny Komitet Sterujący przygotowywał się dopiero do pracy, bowiem do wiąt Wielkanocnych nie wpłynął żaden oficjalny projekt dotyczący restrukturyzacji lokalnej służby zdrowia. W pierwszym kwartale przeprowadzono natomiast sondaż, który pozwolił oszacować wstępnie potrzeby regionu na ok. 8 mln złotych. W związku z zaostrzeniem kryteriów (pisaliśmy o tym w Pulsie Medycyny nr 7/2003), ta kwota może się jednak okazać niższa, jak szacuje Urząd Marszałkowski - o mniej więcej jedną czwartą. Małopolska publiczna służba zdrowia od dawna przechodzi gruntowną reorganizację. W latach 1999-2002 z pracy odszedł co szósty zatrudniony. Teraz, zdaniem przedstawicieli organów założycielskich i dyrektorów szpitali, możliwe są już tylko drobne redukcje etatów.
Podlaskie przygotowane
Dyrektorzy podlaskich zakładów zdrowotnych potrzebują ponad 5 mln zł. To prawie jedna dziesiąta wszystkich środków, jakie przewidziało w skali kraju na ten cel w programie osłonowym Ministerstwo Zdrowia. W większości placówek wypowiedzenia już zostały wręczone i jeśli szpitale nie dostaną oczekiwanego dofinansowania z budżetu państwa, odprawy dla redukowanych pogłębią dług.
Na odprawy dla pracowników zwalnianych z publicznych ZOZ-ów resort ma 60 mln zł w skali kraju. Na Podlasiu z okazji skorzystało 22 dyrektorów, którzy złożyli wnioski planujące zwolnienie w sumie ponad 1,1 tys. pracowników, co miałoby kosztować ponad 5 mln zł.
"Gdyby każde województwo zgłosiło zapotrzebowanie na pieniądze tylko w takiej wysokości, potrzeba by w skali kraju 80 mln zł. A przecież są województwa w dużo gorszej sytuacji niż nasze, gdzie to zapotrzebowanie będzie pewnie dużo większe - mówi Eugeniusz Muszyc, przewodniczący Podlaskiej Rady Wojewódzkiej Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia, uczestniczący w pracach Regionalnego Komitetu Sterującego. - Po raz kolejny będziemy więc mieli do czynienia z koncertem życzeń. Pieniędzy w oczekiwanej wysokości nie dostaniemy i będzie to kolejny gwóźdź do trumny podlaskiej służby zdrowia".
Wnioski na wszelki wypadek
Największe zwolnienia pracowników zaplanowały białostocki szpital kliniczny (ok. 250 osób) i Miejski ZOZ (ok. 300 osób). Wnioski tych placówek opiewają na kwoty powyżej miliona zł. Po około 500 tys. zł potrzeba na zwolnienie 170 pracowników Szpitala Wojewódzkiego w Białymstoku i 140 osób ze szpitala w Zambrowie. 300 tys. zł potrzebuje szpital w Choroszczy na odprawy dla 120 pracowników, 250 tys. zł szpital w Siemiatyczach (tu wypowiedzenia dostało 70 osób). Wnioski innych placówek, gdzie redukcje mają być mniejsze, opiewają na kwoty po kilkadziesiąt tysięcy złotych.
"Złożyliśmy wniosek raczej profilaktycznie - mówi Marek Karp, dyrektor ds. finansowych szpitala klinicznego w Białymstoku. - Przecież tylko dla nas na odprawy potrzeba ponad 1 milion zł, więc raczej mało realne jest, że tyle dostaniemy. Dlatego zwolnienia w zakładzie nie są jeszcze przesądzone".
Dyrekcja szpitala klinicznego liczy się z tym, że pieniędzy może nie dostać z jeszcze innego powodu. Jednym z warunków przyznania dotacji jest bowiem zgodne z przeznaczeniem wykorzystanie dotacji z lat ubiegłych, tymczasem placówka dwa lata temu otrzymała środki na organizację szpitalnego oddziału ratunkowego, które wydano na inne cele.
Protest lekarzy związkowców
Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy 25 kwietnia br. zaprotestował przeciwko ustalonym przez Ministerstwo Zdrowia założeniom do tzw. programu restrukturyzacji w ochronie zdrowia na rok 2003.
Zgodnie z tymi założeniami, wsparcie finansowe ze strony państwa mają uzyskać tylko te jednostki, które zlikwidują placówki opieki zdrowotnej lub ograniczą zatrudnienie, np. przez połączenia. "Staje się to w sytuacji, gdy Polska jest krajem o najmniejszej w Europie (poza Wielką Brytanią) liczbie lekarzy oraz łóżek szpitalnych przypadających na 10 tysięcy mieszkańców, a w większości placówek medycznych liczba zatrudnionych pielęgniarek jest już zaniżona i nie spełnia prawnie ustalonych norm minimalnych. Wobec tego realizacja obecnego programu MZ stwarza zagrożenie dla prawidłowego funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Stała się zupełnie niebywała rzecz, że rząd polski nagradza finansowo za ograniczanie dostępności swoich obywateli do leczenia" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Krzysztofa Bukiela.
Zdaniem związkowców, warto zauważyć, że program restrukturyzacji na bieżący rok różni się wyraźnie od analogicznego programu w latach ubiegłych, ?którego celem były poprawa jakości świadczonych usług i dostępności do nich, a środkiem do osiągnięcia tego celu było dofinansowanie zakupu i wymiany sprzętu medycznego na sprzęt o wyższej jakości". W związku z tym lekarze apelują do rządu RP i Ministerstwa Zdrowia o dokonanie w trybie pilnym zmian w programie restrukturyzacji i przeznaczenie zasobów finansowych przede wszystkim na odnowę dekapitalizowanego sprzętu i na poprawę jakości świadczonych usług.
Apel OZZL jest trochę spóźniony, ale być może związek liczy na to, że historia lubi się powtarzać. Obecnie obowiązujące priorytety w programie restrukturyzacji poprzedni minister zdrowia Marek Balicki określił przecież w ciągu kilku dni, a potem wydłużył czas na składanie wniosków.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok; Jolanta Hodor, Kraków

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.