„Wirtualna” koronarografia kontra złoty standard
Prof. UJ, dr hab. Dariusz Dudek, Instytut Kardiologii UJ CM, prezydent elekt Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych przy Polskim Towarzystwie Kardiologicznym:
W praktyce obserwujemy, iż coraz więcej chorych ma wykonywaną koronarografię nieinwazyjną w celu potwierdzenia choroby wieńcowej, co nie jest wskazaniem popartym badaniami naukowymi. Zwykle wynik koronarografii TK sugeruje, że są bliżej nieokreślone zmiany, zwężenia w tętnicach, „jakieś” zwapnienia, blaszki miażdżycowe. Badanie nie prowadzi do jednoznacznej diagnozy, więc w jego opisie sugeruje się pacjentowi wykonanie tej „właściwej”, standardowej koronarografii. Z kolei przy bardzo niejednoznacznym wyniku tego pierwszego badania, drugie, tradycyjne często pokazuje, że zwężenia naczyń nie są duże i wystarczy leczenie farmakologiczne. W związku z tym, wielu chorych niepotrzebnie jest poddawanych badaniu koronarograficznemu dwa razy. Choć koronarografia TK jest teoretycznie nieinwazyjna, wymaga podania środków kontrastowych, co już nie jest obojętne dla organizmu. Osobiście jestem przeciwny niepotrzebnemu wykonywaniu badań, które w gruncie rzeczy nie wnoszą nic istotnego do diagnostyki.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Prof. UJ, dr hab. Dariusz Dudek, Instytut Kardiologii UJ CM, prezydent elekt Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych przy Polskim Towarzystwie Kardiologicznym