Więcej leków z importu równoległego

Ewa Szarkowska
opublikowano: 15-03-2006, 00:00

Już 12 firm uzyskało zgodę Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych na sprowadzanie leków do Polski w trybie importu równoległego z innych krajów Unii Europejskiej. Tańsze leki (łącznie 37 pozycji), m.in. aspiryna, antybiotyki, środki hormonalne, analogii insuliny, przyjeżdżają do Polski głównie z Grecji, Wielkiej Brytanii, Francji i Czech. Wszystkie zostały dopuszczone do obrotu na terytorium RP w trybie importu równoległego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Jednym z pierwszych leków sprowadzanych w ten sposób do Polski była aspiryna firmy Bayer. "Ponieważ lek sprowadzany w tym trybie to oryginalna aspiryna, mogę obiecać, że na pewno jest dobrej jakości" - mówi Burghardt Bruhn, prezes Zarządu Bayer Sp. z o.o.
Burghardt Bruhn podkreśla, że Bayer akceptuje zjawisko istnienia importu równoległego w ramach Unii Europejskiej. ?Uznajemy, że jest to jedna z form konkurencji, a my musimy konkurować również na rynku globalnym" - mówi szef firmy.
Jedną z zalet podnoszonych przez zwolenników importu równoległego jest niższa dla pacjenta cena leku sprowadzanego w tym trybie z innego kraju, co ma wymuszać na producencie obniżkę ceny produktu leczniczego będącego już w obrocie na danym rynku. "Zdecydowanie nie planujemy podjęcia kroków polegających na obniżeniu naszej ceny fabrycznej. Konsument płaci za markę produktu, jego jakość, za badania, które są dla niego prowadzone i dlatego wydaje nam się, że obecna cena jest odpowiednia - mówi B. Bruhn. - W Europie ceny aspiryny, która opuszcza fabrykę, są do siebie zbliżone. Ewentualne różnice ceny, którą płaci konsument, w stosunku do ceny producenta, to efekt obowiązywania różnych systemów prawnych i podatkowych w różnych krajach, np. ceł i stawek VAT, a także różnych marż, które stosują hurtownicy i aptekarze. Uważam jednak, że w przypadku aspiryny Bayera sprowadzanej w imporcie równoległym nie należy spodziewać się zbyt dużej różnicy w cenie tego produktu".
"Podsumowując, generalnie nie widzimy zagrożeń w imporcie równoległym naszej aspiryny. Jeśli tylko pochodzi z kraju Unii Europejskiej, wtedy - jestem o tym głęboko przekonany - nie ma to wpływu na jakość tego produktu - podkreśla B. Bruhn. - Nieco inna jest sytuacja, jeśli chodzi o wyroby produkowane jako generyki w Azji. W takich przypadkach rzeczywiście trudno wypowiadać się na temat ich jakości, jeśli nie jest to lek oryginalnie produkowany".


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.