Wiceprzewodnicząca OZZL: nie będziemy już legitymizować nieudolności tego rządu w ochronie zdrowia
Wiceminister obiecywał nam porozumienie, ale ostatecznie dostaliśmy papier bez żadnej mocy prawnej. My nadal chcemy rozmawiać i podajemy rękę. Nasze żądania wcale nie są wysokie - zapewniła wiceprzewodnicząca OZZL.

Gościem w TOK FM była Grażyna Cebula-Kubat, wiceprzewodnicząca OZZL, która na antenie skomentowała brak porozumienia protestujących medyków - mimo wczorajszego, kolejnego już, spotkania z przedstawicielami resortu.
OZZL: resort nie przedstawił żadnych konkretnych propozycji
Na spotkaniu MZ przedstawiło swoje propozycje poprawy w ochronie zdrowia, ale medycy ocenili je bardzo krytycznie. Według nich nie przełożą się one realnie na poprawę kryzysowej sytuacji w OZ. Jak dodają medycy, żadne z ich wcześniejszych propozycji zmierzających do kompromisu nie zostały przez MZ uwzględnione.
- Porozumienie intencyjne, które zostało nam wczoraj przedstawione nie ma żadnej mocy prawnej. Nie ma w tym porozumieniu żadnych gwarancji finansowych i określenia sposobu przekazywania do pracodawców na ewentualne minimalne podwyżki. Brakuje harmonogramu dojścia do końcowych współczynników wynagrodzeń, o które postulowaliśmy, aby nikt nam nie zarzucał, że chcemy skokowych i ogromnych podwyżek - powiedziała Grażyna Cebula-Kubat.
Jak dodała, medycy chcą podwyżek, aby zatrzymać personel medyczny w publicznym systemie, ale wzrost wynagrodzeń miałby być rozłożony na 2-3 lata.
- Zapisy porozumienia przedstawionego przez MZ są bardzo ogólne. Minister wprawdzie zobowiązuje się do intensyfikacji taryfikacji świadczeń, ale nie ma to żadnego prawnego umocowania – powiedziała przedstawicielka OZZL, podkreślając że postulaty protestujących nie ograniczają się jedynie do tych płacowych.
Co dalej z protestem medyków?
Skoro do porozumienia na linii medycy- resort jeszcze dalej niż na początku rozmów, to co zatem z Białym Miasteczkiem?
- Publiczna ochrona zdrowia to ciężko chory pacjent, trzeba go natychmiast podłączyć do respiratora. Do tego potrzebny jest tlen. A tlen to pieniądze. Nie ruszymy bez wzrostu wyceny świadczeń, a to się nie dzieje. Korekty wyceny świadczeń z rehabilitacji ambulatoryjnej trwa już trzy lata i nadal te świadczenia nie zostały lepiej wycenione. Nie będziemy już legitymizować nieudolności tego rządu w ochronie zdrowia - powiedziała Grażyna Cebula-Kubat, wiceprzewodnicząca OZZL.
Jak poinformowała medycy poprosili o kolejne spotkanie - za tydzień - i zobowiązali się do przygotowania swoich rozwiązań kryzysu. Przed wczorajszym spotkanie, powiedziała przedstawicielka OZZL, medycy byli przekonani, że rozmowy zmierzają już do kompromisu. Niestety, finalne propozycje MZ nie uwzględniały żadnej ze zgłaszanych przez protestujących propozycji. Dodała także, że resort błędnie bagatelizuje fakt, że kolejni medycy składają wypowiedzenia - zdaniem resortu to spory o charakterze lokalnym.
- Wiceminister obiecywał nam porozumienie, ale ostatecznie dostaliśmy papier bez żadnej mocy prawnej. My nadal chcemy rozmawiać i podajemy rękę. Nasze żądania wcale nie są wysokie - zapewniła wiceprzewodnicząca OZZL.
Podkreśliła przy tym, że protestujący medycy nie dadzą się uwikłać w spór o charakterze politycznym.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Bromber: trzeba złej woli by nie dostrzegać pozytywnych zmian w ochronie zdrowia
Lekarze o (nie)porozumieniu z rządem. Wiceminister Bromber: kogo reprezentuje komitet?
Źródło: Puls Medycyny