Wcześniaki w Senacie
19 marca podczas posiedzenia Senackiej Komisji Zdrowia po raz kolejny poruszono temat opieki nad wcześniakami. W spotkaniu wzięli udział także przedstawiciele „Koalicja dla wcześniaka”.
W Polsce w 2011 roku urodziło się 390 tys. dzieci, z czego niemal 7 proc. to wcześniaki. Jak podkreślił wiceminister zdrowia Aleksander Sopliński liczba porodów przedwczesnych na przełomie ostatnich kilku lat nieznacznie spadła, a znacząco zmniejszyła się umieralność okołoporodowa wcześniaków. 16 proc. wcześniaków to dzieci urodzone przed
32. tygodniem ciąży i z masą mniejszą niż 1500 gramów. „To jest populacja, która wymaga największej uwagi, bo te dzieci najbardziej są zagrożone tym, że nie przeżyją w ogóle, albo, jeżeli przeżyją, to z powodu powikłań po urodzeniowych mogą się rozwijać inaczej niż ich rówieśnicy – powiedziała prof. Ewa Helwich, Konsultant Krajowy w dziedzinie neonatologii. W swoim wystąpieniu mówiła o projekcie poprawy opieki poszpitalnej dla dzieci urodzonych przedwcześnie i stworzeniu wielospecjalistycznego nadzoru koordynowanego przez neonatologów.
Dziecko po wypisie ze szpitala wymaga specjalnej pielęgnacji. Aby nie przeoczyć żadnych sygnałów, jak najwłaściwiej postępować i nie stracić możliwości wyrównywania różnic rozwojowych, niezbędne są konsultacje u wielu lekarzy specjalistów w różnych okresach czasu. Specjaliści dążą do tego, aby w 30 ośrodkach w całym kraju, wyposażonych w kadrę medyczną i sprzęt, całą opiekę nad wcześniakiem koordynował neonatolog, a dziecko w jednym określonym dniu mogło mieć wszystkie konieczne konsultacje. W tej sprawie trwają już negocjacje z Narodowym Funduszem Zdrowia.
„Wierzymy, że wcześniaki w bardzo dużym odsetku, mogą dogonić w rozwoju dzieci urodzone o czasie
i być utalentowanymi ludźmi. Oczywiście ta droga jest dla nich niezwykle trudna, ale trzeba im dać szanse” – mówiła prof. Katarzyna Borszewska-Kornacka Prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego. Aby zmniejszyć liczbę porodów przedwczesnych, konieczna jest też edukacja rodziców planujących powiększenie rodziny i rodziców spodziewających się dziecka. Koalicja planuje akcje edukacyjne w gabinetach ginekologicznych, pokazująca ryzyko wystąpienia porodów przedwczesnych
i możliwości ich zapobiegania. „Na czynniki medyczne nie mamy wpływu, natomiast na czynniki socjo-ekonomiczne mamy ogromny wpływ i trzeba to w Polsce poprawić. Może się to przyczynić do obniżenia odsetka porodów przedwczesnych” – dodała prof. Kornacka prosząc jednocześnie parlamentarzystów o poparcie działań Koalicji.
Specjaliści dyskutowali też o profilaktyce zakażeń u wcześniaków. W 2013 roku poprawił się kalendarz szczepień ochronnych
dla dzieci urodzonym przed terminem. Mogą one dostawać szczepionkę przeciwko pneumokokom i szczepionkę acelularną przeciw krztuścowi, o które od dawna walczyli lekarze. Niestety w dalszym ciągu nie zmienił się program profilaktyki zakażeń wirusem RS, a jest to wirus, który dla dzieci z dysplazją oskrzelowo-płucną może być zabójczy. Kryteria kwalifikujące do programu lekowego budzą sprzeciw zarówno lekarzy, jak i rodziców, bo są to kryteria czasowe. Dziecko urodzone 30 kwietnia, w 24 tygodniu ciąży, ważące 600 gramów nie może dostać profilaktyki, bo urodziło się za wcześnie. Dziecko urodzone 2 maja,
z bardziej dojrzałej ciąży i z większą masą urodzeniową już ją dostanie. My lekarze chcielibyśmy mieć kryterium wyłącznie oceniające stan zdrowia. – powiedziała prof. Ewa Helwich. Neonatolodzy walczą z takimi kryteriami od kilku lat.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: mw