Wątroba nie lubi fotela
Długie siedzenie oraz brak ruchu przyczyniają się do rozwoju niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby. Oba czynniki działają jednak niezależnie.
Piszą o tym uczeni z koreańskiego Uniwersytetu Sungkyunkwan.
Mówią oni o licznych badaniach, według których długotrwałe siedzenie, niezależnie od małej ilości ruchu sprzyja różnym schorzeniom - m.in. otyłości, cukrzycy, chorobom serca, nowotworom oraz zwiększa ryzyko śmierci.
Biorąc to pod uwagę postanowili sprawdzić wpływ tych dwóch czynników na powstawanie niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby (NAFLD). W swoim eksperymencie uwzględnili aż 140 tys. osób (kobiet i mężczyzn) w średnim wieku, które badano w odstępie dwóch lat. Oceniano także poziom ich aktywności fizycznej oraz czas spędzany w pozycji siedzącej.
Okazuje się, że zarówno siedzenie, jak i mała ilość ruchu szkodzą wątrobie. Oba te czynniki niezależnie od siebie sprzyjały rozwojowi NAFLD. Co ważne, dotyczyło to także osób o BMI niższym od 23.
"Przesłanie tego badania jest jasne, nasze krzesła wolno ale konsekwentnie nas zabijają" - tak uzyskane wyniki skomentował prof. Michael I. Trenell z Newcastle University, specjalista od wpływu stylu życia na zdrowie. "Przy braku leków przeciwko NAFLD, zmiany przyzwyczajeń pozostają podstawową metodą pomocy." - mówi prof. Trenell.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT