W obronie szpitala cała Rabka przeciw NFZ

Jolanta Grzelak-Hodor
opublikowano: 29-12-2010, 00:00

Mieszkańcy Rabki (Małopolska) odpowiadając na apel lokalnych władz masowo składają podpisy pod protestem przeciw działaniom małopolskiego oddziału NFZ. Na skutek niezrozumiałej dla samorządowców odmowy podpisania kontraktu (Fundusz zerwał negocjacje) na świadczenia izby przyjęć i leczenie chorób wewnętrznych Szpitalowi Miejskiemu w Rabce –Zdroju spółce z o.o. może grozić likwidacja.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Do konkursu na udzielanie tych świadczeń stanęły dwa szpitale z rejonu – poza Rabką także bez porównania większy Podhalański Szpital Specjalistyczny w Nowym Targu, który od razu zyskał przewagę składając ofertę na całość świadczeń z zakresu chorób wewnętrznych. Szpital w Rabce próbując sprostać konkurencji obniżył oczekiwaną cenę za punkt rozliczeniowy, jednak komisja konkursowa przerwała negocjacje i zawarła porozumienie z Nowym Targiem.

„Mając zaszczyt reprezentować mieszkańców gminy Rabka-Zdrój i okolic, tj. populację ponad 80 tysięcy osób, którym Szpital Miejski w Rabce-Zdroju zapewnia pełne bezpieczeństwo zdrowotne, stanowczo protestuję przeciwko bezprawnym działaniom Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Krakowie” – napisała więc w oficjalnym proteście burmistrz Rabki Ewa Przybyło: „Jako osoba publiczna nie potrafię zrozumieć, jak można w tak oczywisty i bezwzględny sposób łamać obowiązujący porządek prawny (…) Realizując rezolucję Rady Miejskiej w Rabce-Zdroju z dnia 22 grudnia 2010 roku apeluję do Ministra Zdrowia oraz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o podjęcie działań zmierzających do kompleksowej kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia Małopolski Oddział Wojewódzki w Krakowie, a w szczególności do kontroli postępowań konkursowych przeprowadzonych przez ten Oddział (…).”

To nie pierwsze takie pismo skierowane do MZ i prezesa NFZ. Wcześniej kontroli w oddziale wojewódzkim Funduszu domagało się Stowarzyszenie Powiatów Małopolski.

Szpital Miejski w Rabce został przekształcony przez Gminę Rabka-Zdrój w spółkę z o.o. w 2007 roku i samorząd sporo wydał na jego rozwój. Zdaniem lokalnych władz, brak kontraktu w zakresie leczenia chorób wewnętrznych na lata 2011-2013 i udzielania świadczeń zdrowotnych w izbie przyjęć „jest równoznaczny z likwidacją całego Szpitala i zmarnotrawieniem wysiłku wszystkich mieszkańców Rabki-Zdroju”.

Małopolski oddział NFZ tłumaczy, że funkcjonowanie pojedynczego, izolowanego oddziału w Rabce nie jest dobrym rozwiązaniem, bo nie zapewnia kompleksowości leczenia, którą gwarantuje szpital w Nowym Targu. Rabczańska placówka ma jeszcze trzy inne oddziały – chirurgii ogólnej (działający w trybie zabiegów planowych), paliatywny i opiekuńczo-leczniczy, ale zdaniem NFZ to inny profil – opieki, a nie interwencji medycznych, jakich Fundusz oczekuje od oddziału chorób wewnętrznych.

„Dlatego uważamy, że lepszym rozwiązaniem było zakontraktowanie świadczeń dla pacjentów z tego obszaru w zapewniającym pełną dostępność do opieki Szpitalu Podhalańskim niż w Rabce” – poinformowała nas Jolanta Pulchna, rzecznik małopolskiego NFZ.
Nowy Targ od Rabki dzieli tylko ok. 20 km. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że to góry, a w sezonie turystycznym to jeden z najbardziej zakorkowanych odcinków polskich dróg. Tak czy inaczej, w Rabce trwa zbieranie podpisów pod protestem społecznym i pisanie kolejnych oficjalnych skarg do najwyższych władz.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.