Uwaga na serca kobiet
Kobiety z chorobami serca są leczone gorzej niż mężczyźni, mają gorszy dostęp do leków i nowoczesnych procedur, są też niedostatecznie reprezentowane w badaniach klinicznych – alarmują kardiolodzy z European Society od Cardiology.
Nierówne traktowanie obu płci wynika to z przeświadczenia, pokutującego także w środowisku medycznym, że choroby serca są niebezpieczne przede wszystkim dla mężczyzn. Tymczasem, ostatnie statystyki dotyczące krajów rozwiniętych wskazują, że z powodu schorzeń sercowo-naczyniowych umiera więcej kobiet niż mężczyzn. Badanie National Health and Nutrition Examination Surveys przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych ujawniło, że w ciągu ostatnich 20 lat znacznie wzrosła częstość występowania zawału serca wśród kobiet w wieku 35-54 lata, spadła natomiast wśród mężczyzn z tej grupy wiekowej. Według WHO, choroby serca odpowiadają za 55 proc. wszystkich zgonów kobiet w UE oraz 43 proc. zgonów mężczyzn. Różnica w umieralności na choroby serca pomiędzy kobietami a mężczyznami może być właśnie konsekwencją gorszego leczenia kobiet.
Jak informuje ESC, w 62 randomizowanych badaniach klinicznych dotyczących kardiologii, sponsorowanych w ramach projektu EuroHeart, publikowanych od 2006 roku kobiety stanowiły tylko 33,5 proc. uczestniczących w nich pacjentów. Ponadto zdecydowanie zbyt rzadko przeprowadzane były analizy otrzymywanych wyników pod kątem płci. Zdaniem ekspertów, dane powinny być analizowane oddzielnie dla mężczyzn i dla kobiet, ponieważ pomiędzy płciami występują duże różnice w farmakokinetyce i farmakodynamice leków, a także odrębności fizjologiczne decydujące o przebiegu choroby. W przypadku mężczyzn zazwyczaj występuje miażdżyca dużych tętnic wieńcowych, podczas gdy u kobiet częstą bezpośrednią przyczyną epizodów niedokrwienia serca jest choroba małych naczyń wieńcowych. Z tych względów ESC zwróciło się do Europejskiej Agencji Leków (EMA) o ustanowienie wymogu uwzględniania reprezentatywnej grupy kobiet w badaniach klinicznych.
Źródło: Eur. Heart. J. 2011, online 7 marca; doi: 10.1093/eurheartj/ehr027; doi: 10.1093/eurheartj/ehr083.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marta Koton-Czarnecka