Proteza ręki czeka na inwestora
Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej stworzyli znacznie tańszy od dotychczas dostępnych prototyp protezy ręki, kierowany impulsami elektromiograficzymi lub akustycznymi wysyłanymi z mięśni. Wystarczy pomyśleć o danej czynności, a impuls sprawi, że zostanie ona wykonana przez sztuczną rękę.
„Powstały prototyp składa się z przekładni, akumulatora i elektronicznych urządzeń przetwarzających oraz procesora. Proteza wraz z elektrodami zakładana jest na kikut ręki. Następnie pacjent steruje nią poprzez układ mięśniowy sygnałami z ośrodkowego układu nerwowego (mózgu). Musi wyobrazić sobie, co chce zrobić, jaki ruch wykonać, a impulsy elektryczne wprawiają silnik i przekładnie w ruch, co powoduje ruch palców” – tłumaczy prof. dr hab. inż. Romuald Będziński z Zakładu Inżynierii Biomedycznej i Mechaniki Eksperymentalnej Politechniki Wrocławskiej.
Wystarczy pomyśleć
Zupełną nowością jest możliwość wykorzystania sygnałów akustycznych. „Nasze włókna mięśniowe podczas pracy wydają dźwięki, które po wzmocnieniu przez przetwornik również mogą sterować protezą – mówi dr inż. Krzysztof Krysztoforski, współautor wynalazku, adiunkt w Zakładzie Inżynierii Biomedycznej i Mechaniki Eksperymentalnej Politechniki Wrocławskiej. – Wszystko zaczyna się w mózgu. Jeśli pomyślimy sobie, że chcemy coś chwycić, to informacja z mózgu poprzez kanał kręgowy dociera do motoneuronów, które łączą się z kończynami, uruchamia funkcje skurczu mięśnia i sprawia, że palce się poruszają” – tłumaczy naukowiec.
Konstrukcja waży prawie kilogram, ale zdaniem autorów można to zastąpić elementy stalowe np. tytanowymi i proteza będzie lżejsza. Imitująca skórę rękawica ma pięć palców, ale w rzeczywistości miejsca na palce mały i serdeczny są puste.
Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Medycyny nr 4 (225).
Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka