Ustawa refundacyjna czeka na podpis

Ewa Szarkowska
opublikowano: 25-05-2011, 00:00

Sejm przyjął prawie wszystkie poprawki Senatu do ustawy refundacyjnej. Najważniejsza polega na usunięciu zapisu o obowiązkowym 3-proc. podatku, jaki miałyby płacić co roku firmy farmaceutyczne, których leki byłyby objęte refundacją. Teraz ustawa trafi do prezydenta, który może ją podpisać, skierować do Trybunału Konstytucyjnego lub zawetować.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Senatorowie zgłosili 97 poprawek. Posłowie, zgodnie z rekomendacją sejmowej Komisji Zdrowia, poparli w głosowaniu 96. Jedyna odrzucona poprawka Senatu polegała na zmianie brzemienia zapisu zakazującego stosowanie jakichkolwiek form zachęty (m.in. rabatów, upustów, programów lojalnościowych, darowizn) w odniesieniu do leków refundowanych. Posłowie zdecydowali, że należy utrzymać pierwotny zapis w ustawie przyjętej przez Sejm 25 marca br. „Po głębszej analizie okazało się, że zaproponowany przez nas w Senacie zapis byłby martwy, nie bylibyśmy w stanie tego wyegzekwować” – wyjaśnił „Pulsowi Medycyny” senator sprawozdawca Michał Okła i podkreślił, że w jego przekonaniu wszystkie inne poprawki Senatu korzystnie wpłynęły na ostateczny kształt ustawy.

Opozycja chwali i krytykuje

Za poprawkami Senatu głosowała także opozycja, podkreślając, że wiele z nich było zgłaszanych już na etapie prac w Sejmie. „Wtedy rząd, pan minister Fronczak – jak Rejtan bronił wszystkich założeń rządowych. Okazało się, że starczyły 2-3 tygodnie i sytuacja diametralnie się zmieniła. Zgodzono się na to, co sugerowała opozycja” – wytykał z trybuny sejmowej poseł PiS Bolesław Piecha.

Opozycja ma jednak w dalszym ciągu do ustawy zastrzeżenia. „Brakuje kardynalnej poprawki, czyli odejścia od sztywnego określenia budżetu przeznaczonego na refundacje leków nie więcej niż 17 proc. Uważamy także, że na każdy lek refundowany powinna zostać nałożona sztywna marża i jednakowa opłata administracyjna. Apteki nie powinny być obarczane wyliczaniem ze stosownych tabel” – twierdzi Bolesław Piecha.

Zdaniem posła SLD Marka Balickiego, dobrze, że znaczna część wad i mankamentów ustawy została naprawiona. Ubolewa jednak, że nie uwzględniono w niej propozycji zgłaszanej przez SLD, wprowadzającej limity maksymalnych dopłat dla pacjenta.

Uderzenie w wolny rynek

Zdaniem Business Centre Club, pomimo wprowadzonych zmian, ustawa nie została w pełni poprawiona w zakresie jej zgodności z Konstytucją RP, dlatego apel o skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego pozostaje nadal aktualny. „Wyrażamy obawy, że ustawa uderzy w wolny rynek, ale przede wszystkim w pacjentów. Ustawa zawiera przepisy pozwalające na nadmierną i nieproporcjonalną ingerencję państwa na rynku leków oraz w system ich refundacji. Podtrzymujemy naszą opinię, że wprowadzenie sztywnych marż i cen na leki refundowane oraz całkowity zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych pozostaje w sprzeczności z zasadami wolnego rynku i swobody działalności
gospodarczej” – twierdzi Zenon Wasilewski, ekspert BCC ds. prawa farmaceutycznego.

Po usunięciu zapisu o 3-procentowym podatku obrotowym nakładanym na producentów leków, zmodyfikowaniu systemu zwrotów oraz rozłożeniu na 3 lata obniżki marży hurtowej, ustawę w obecnym kształcie popierają Polska Konfederacja Pracodawców Polskich Lewiatan i Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.