Unit Dose: indywidualne porcje leków

Jolanta Grzelak-Hodor
opublikowano: 25-06-2008, 00:00

System Unit Dose - indywidualnych dawek leków - pozwala szpitalowi obniżyć wydatki na farmaceutyki oraz minimalizuje ryzyko pomyłek na etapie przygotowania leków dla pacjenta. Dlatego wydaje się nieuchronną przyszłością szpitali, szczególnie największych placówek. Zalety systemu docenione zostały w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Z dużego opakowania pojedyncza tabletka trafia do maleńkiej saszetki (blistra), na której znajduje się nazwa handlowa i międzynarodowa leku, jego postać, dawka, seria i data ważności. Opakowanie wędruje do specjalnego wózka, który po zamknięciu pojedzie na oddział. W wózku jest szufladka z nazwiskiem chorego, dla którego ta właśnie tabletka jest przeznaczona. Całe zadanie pielęgniarki polega na otwarciu szuflady, sprawdzeniu zgodności ze zleceniem lekarskim i podaniu leków przygotowanych na dany dzień dla konkretnego pacjenta. Zadaniem apteki szpitalnej jest przygotowanie tych pojedynczych porcji leków i wózka dla oddziału na 24-godzinną kurację. Tak w skrócie wygląda Unit Dose, czyli system indywidualnych dawek leków w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym (USD) w Krakowie-Prokocimiu.

Małymi krokami do celu

Systemy typu Unit Dose wydają się nieuchronną przyszłością szpitali. Zwłaszcza dużych, w których na lekach można zaoszczędzić najwięcej.
Jak dziś wygląda dystrybucja leków w przeciętnym polskim szpitalu? Lekarz wystawia receptę, apteka wydaje leki w opakowaniach po 10 czy 30 sztuk. Całe opakowania trafiają na oddział, gdzie pielęgniarki, patrząc w zlecenia lekarskie, przygotowuje odpowiednią porcję tabletek "do kieliszka". To, co zostaje, ląduje w szafie. Czasem ktoś zapomni, że dany lek już tam jest i na półkę trafia kolejne opakowanie. Marnują się duże pieniądze.
"Zalążki systemu Unit Dose zaczęliśmy tworzyć w naszym szpitalu kilkanaście lat temu. Na początek przekonaliśmy wszystkich do potrzeby lepszej kontroli antybiotykoterapii - wydawaliśmy antybiotyki na kuracje trzydniowe, zgodnie z indywidualnymi kartami antybiotyków opracowanymi w naszej aptece. Naszą pierwszą maszynę - blistrownicę do pakowania tabletek w pojedyncze dawki - kupiliśmy 11 lat temu. Od trzech lat mamy na wybranych oddziałach wózki z szufladkami, w których umieszcza się porcję leków dla konkretnego pacjenta na 24 godziny - leki doustne oraz dożylne. Taki system obowiązuje już m.in. w Klinice Gastroenterologii naszego szpitala" - informuje mgr farm. Stanisława Krystynowicz, kierownik apteki w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie.
W USD na pojedyncze dawki rozdziela się także wszystkie leki neurologiczne oraz każdy droższy preparat doustny - w sumie ponad 6 tysięcy tabletek miesięcznie (z około 100 pozycji ze szpitalnego receptariusza). Zgodnie z indywidualnymi zleceniami lekarskimi, apteka samodzielnie wytwarza i dostarcza pacjentom także mieszaniny do żywienia pozajelitowego oraz leki cytostatyczne.

Opłacalna inwestycja

Największymi zaletami wprowadzenia indywidualnych dawek leków są: obniżenie wydatków na farmaceutyki (optymalny podział puli leków między pacjentów różnych oddziałów, minimalizacja strat z powodu przeterminowania leków) oraz wzrost bezpieczeństwa ich podania dzięki minimalizacji ryzyka pomyłek na etapie przygotowania dla indywidualnego pacjenta (kontrola obywa się w aptece i na oddziale). Dodatkowe walory to mniejsze zaangażowanie personelu pielęgniarskiego w przygotowanie preparatów dla pacjentów i możliwość rozliczenia kosztów leków dla indywidualnego pacjenta.
Jak w praktyce wyglądają oszczędności? "Tylko kupując opakowania leków po 100 tabletek zamiast po 30 oszczędza się około 17 proc. wydatków na leki. Przy opakowaniu 200 tabletek oszczędność wynosi już około 23 proc. Tak duże opakowania nie trafiają w całości na oddziały, natomiast w systemie Unit Dose można je podzielić na kilka czy nawet kilkanaście oddziałów. Ubolewamy nad tym, że przemysł nie produkuje opakowań klinicznych, tańszych, specjalnie dla szpitali" - mówi mgr Krystynowicz.
Na indywidualnym przygotowywaniu przez aptekę mieszanin do żywienia pozajelitowego w Pracowni Żywienia Pozajelitowego (około 45 mieszanin dziennie) szpital zaoszczędził 25 proc. wcześniejszych wydatków, a dzięki przygotowaniu cytostatyków w Centralnej Pracowni Cytostatyków w tym systemie - 17 proc.
Kolejnym zyskiem jest odciążenie pielęgniarek, które nie muszą już zajmować się dzieleniem leków, ponieważ dostają gotową porcję dla każdego pacjenta. Zmniejsza się także ryzyko błędu. Farmaceuta przejmuje pełną odpowiedzialność za prawidłowe przygotowanie leków dla pacjenta w aptece.
Pracownie, które się tym zajmują, spełniają wszystkie wymogi prawa farmaceutycznego i standardy europejskie, zachowane są najostrzejsze normy bezpieczeństwa. Każda czynność opisana jest w specjalnych procedurach.
W krakowskim USD system Unit Dose jest stale unowocześniany i rozszerzany. Apteka wdraża system komputerowy, który umożliwi połączenie ze wszystkimi oddziałami szpitala. Rozdzielanie tabletek odbywa się dziś "półautomatycznie" - manualnie. Dyrekcja szpitala, widząc ogromne oszczędności, jakie daje ten system, obiecuje zakup nowoczesnego automatu do porcjowania leków doustnych.

Więcej pracy

Apteka w krakowskim USD zatrudnia siedmiu magistrów farmacji, dziesięciu techników, trzy pomoce farmaceutyczne i dwóch pracowników administracyjnych. Pracuje 24 godziny na dobę, a na brak zajęcia nikt w niej nie narzeka. "Mamy nowe plany, chcemy uruchomić pracownię dzielenia dożylnego leku przeciwgrzybiczego i antybiotyku. W szpitalu dziecięcym tych leków zużywa się bardzo dużo, lecz w minimalnych dawkach. Niestety, po otwarciu ampułki, nawet jeśli jest w połowie pełna, trzeba ją wyrzucić, na przykład ze względu na trwałość leku" - wyjaśnia mgr Krystynowicz.
System Unit Dose funkcjonuje pod nadzorem przeszkolonego magistra farmacji. "Wprowadzenie automatycznego systemu pozwoli nam lepiej zorganizować pracę. Dzięki temu magister farmacji będzie mógł poświęcić się w większym stopniu nowej roli - farmaceuty klinicznego. Czynności techniczne będą natomiast wykonywane przez techników pod nadzorem magistra farmacji" - wyjaśnia mgr Mirosław Woźniok, szef działu Unit Dose w aptece USD.
Personel medyczny szpitala coraz bardziej ceni zalety systemu Unit Dose, choć początkowo wielu osobom trudno było pogodzić się z widokiem pustej apteczki na oddziale. "Uwierzono w końcu, że ten system nie ogranicza dostępu do leków - pracujemy przez całą dobę, zawsze można u nas otrzymać potrzebny preparat. Unit Dose jedynie racjonalizuje gospodarkę lekiem. A zaoszczędzone pieniądze można wydać na coś innego" - podkreśla mgr Krystynowicz.
Stanisława Krystynowicz ma nadzieję, że automatyzacja systemu da farmaceutom więcej czasu na pracę bezpośrednio na oddziałach. Dziś stale służą swoją wiedzą lekarzom z m.in. dwóch klinik - neonatologii oraz onkologii i hematologii. Farmaceuta szpitalny powinien wychodzić na oddziały, jego praca nie może się ograniczać do wydawania leków.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.