Uliczne korki groźne jak palenie papierosów
Poziom zanieczyszczeń w samochodach jest nawet 40 proc. wyższy podczas postoju w korku lub na czerwonym świetle niż podczas swobodnej jazdy – wynika z badań Uniwersytetu Surrey w Wielkiej Brytanii.
Kończą się wakacje, a dla zmotoryzowanych mieszkańców miast oznacza to jedno: powrót korków na ulicach. Tym, którzy nie mogą ich ominąć, brytyjscy naukowcy serwują wyniki swoich najnowszych badań.

Po pierwsze, warto sobie uzmysłowić, że jazda samochodem po mieście jest niezdrowa nie tylko dla środowiska. Może być szkodliwa również dla nas samych - zwłaszcza, gdy siedzimy w aucie, stojącym w korku albo na czerwonym świetle. Jesteśmy wtedy narażeni na wdychanie spalin, które emituje jednocześnie wiele samochodów. Ich stężenie w powietrzu wtedy niebezpiecznie rośnie.
Naukowcy apelują do kierowców, aby podczas oczekiwania na skrzyżowaniach zamykali szyby i wyłączali wentylację. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest korzystanie z wewnętrznej cyrkulacji powietrza niż używanie wentylatora, który zasysa powietrze z zewnątrz. Dzięki takim środkom ostrożności redukujemy ilość zanieczyszczeń we wdychanym powietrzu nawet o 76 proc.
Miasta na całym świecie walczą dzisiaj ze smogiem na różne sposoby. W Polsce jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast jest Kraków. Urzędnicy próbują zmniejszać tam emisję zanieczyszczeń poprzez wdrażanie programów wymiany pieców węglowych, którymi wciąż ogrzewa się wiele budynków mieszkalnych, na inne źródła ciepła a także poprzez ograniczanie ruchu samochodowego w centrum miasta.
Zanieczyszczone powietrza zwiększa ryzyko zachorowania na raka płuc, astmę i inne choroby układu oddechowego. Może się też przyczyniać do rozwoju chorób serca i udaru – wszystkie tych chorób mogą prowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych i śmierci. WHO ocenia, że zanieczyszczenie powietrza co roku przyczynia się do przedwczesnej śmierci ok. 7 mln ludzi na całym świecie. Jest to jeden z 10 najpoważniejszych czynników ryzyka dla rozwoju chorób cywilizacyjnych, porównywany z paleniem papierosów.
Źródło: University of Surrey
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: AR