UE walczy z biernym paleniem
Poziom narażenia na bierne palenie zredukowany, ale wciąż zbyt wysoki - uważa Komisja Europejskiej. Zgodnie z opublikowanym dzisiaj (22 lutego br.) raportem, ochrona przed biernym paleniem w UE znacznie się poprawiła.
W 2012 r. 28 proc. Europejczyków było narażonych na działanie dymu tytoniowego w barach, co oznacza spadek w porównaniu z 46 proc. w 2009 r. Raport ten powstał w oparciu o dane zebrane i przekazane przez 27 państw członkowskich, opracowane zgodnie z zaleceniem Rady z 2009 r. w sprawie środowisk wolnych od dymu tytoniowego (2009/C 296/02). W zaleceniu tym wezwano rządy do przyjęcia i wdrożenia przepisów mających na celu pełną ochronę obywateli przed narażeniem na dym tytoniowy w zamkniętych miejscach publicznych, w miejscu pracy i w środkach transportu publicznego. Raport rozwiewa obawy, że zakaz palenia wywiera negatywny wpływ na przychody barów i restauracji wykazując, że skutki gospodarcze były ograniczone, neutralne, a w dłuższej perspektywie nawet pozytywne. Jednakże w raporcie wskazano również, że niektóre państwa członkowskie pozostają w tyle jeśli chodzi o kompleksowe przepisy w zakresie ochrony zdrowia publicznego i ich egzekwowanie.

Komisarz ds. zdrowia i polityki konsumenckiej, Tonio Borg, oświadczył: „Z opublikowanego dziś raportu wynika, że państwa członkowskie czynią stałe postępy w dziedzinie ochrony obywateli przed biernym paleniem. Poziom narażenia obywateli na działanie dymu tytoniowego jest jednak nadal bardzo zróżnicowany w poszczególnych krajach UE i pozostaje jeszcze wiele do zrobienia, aby uwolnić Europę od dymu. Wzywam wszystkie państwa członkowskie do wzmożenia wysiłków w zakresie egzekwowania prawa, wyrażam uznanie dla tych, którzy przyjęli ambitne przepisy na rzecz środowisk wolnych od dymu tytoniowego, i zachęcam innych do brania z nich przykładu”.
W ocenie unijnych ekspertów Polska wraz z Belgią i Hiszpanią należą do grupy państw, w których przyjęcie kompleksowych przepisów prawnych doprowadziło w krótkim czasie do bardzo znacznego spadku poziomu narażenia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: ESZ