Ranking przygotowany przez firmę Magellan i audytowany przez Deloitte obejmował tylko szpitale publiczne, więc trudno na podstawie jego wyników porównywać efektywność szpitali w zależności od rodzaju własności. Opierając się na moim doświadczeniu, mogę powiedzieć, że szpitale prywatne są zazwyczaj lepiej zarządzane i osiągają lepszą efektywność niż szpitale publiczne. Mówiąc o placówkach prywatnych, nie mam na myśli szpitali skomercjalizowanych (sp. z o.o.), które pozostały w rękach publicznych. Te szpitale często nie przeprowadzały realnego planu restrukturyzacji i w rezultacie ich efektywność właściwie się nie poprawiała. Potwierdza to również niedawny raport NIK w tej sprawie. Komercjalizacja ma sens tylko wtedy, gdy jest wdrażany przemyślany plan restrukturyzacji, który wprowadza fundamentalne zmiany w sposobie zarządzania szpitalem.
Odnośnie do różnic w efektywności funkcjonowania szpitali publicznych, to nie są widoczne jasne zależności w związku ze specjalizacją czy regionami, w których działają. Raczej jest to związane z wieloma różnymi czynnikami, w tym z kluczowym, moim zdaniem, profesjonalizmem osoby zarządzającej.
Czy w ostatnich latach widoczne są pozytywne zmiany?
Niestety, nie widać pozytywnego trendu zwiększania efektywności przez szpitale publiczne, a nawet patrząc na wskaźnik średniej rentowności netto sytuacja w 2014 roku pogorszyła się. Nie oczekuję jej poprawy w 2016 roku. Należy podkreślić, że kontraktowanie zostało kolejny raz zatrzymane i mówi się o jego wznowieniu w 2017 roku.
Jaki może być wpływ planowanych przez Ministerstwo Zdrowia zmian systemowych na efektywność finansową szpitali?
W średnim terminie (2-3 lata) niektóre ostatnie zmiany w otoczeniu działalności szpitalnej mogą okazać się dobre dla placówek. Po pierwsze, szpitale będą mogły pewniej planować swój rozwój na podstawie map potrzeb zdrowotnych, które np. w obszarze onkologii wskazują na białe plamy w niektórych województwach. Po drugie, urealnienie wycen świadczeń, które obecnie przeprowadza AOTMiT, powinno wyeliminować przypadki, gdy w dobrze zarządzanym szpitalu istnieją nierentowne procedury. Większa transparentność ułatwi zarządzanie szpitalem.
Niestety, pojawiają się też zmiany, które mogą negatywnie wpłynąć na działalność placówek. Jedną z takich zmian jest zakończenie procesu komercjalizacji szpitali. Pierwotnie był to pomysł na nowe otwarcie: umorzenie zobowiązań w zamian za restrukturyzację i zwiększenie efektywności szpitala. Idea była bardzo dobra, choć mechanizm wymagał dopracowania (jednym z kluczowych elementów jest wymagane przeprowadzenie realnego planu restrukturyzacji). Nie wiadomo również, co się stanie z już przekształconymi szpitalami, co zwiększa niepewność. Wydaje się, że niedawna zmiana władzy w Ministerstwie Zdrowia to dobry moment na rozpoczęcie debaty publicznej nad tym, jaki docelowo model szpitalnictwa powinien funkcjonować w Polsce. Chodzi m.in. o system finansowania, sposób działalności szpitali, rolę sektora prywatnego, nadzór i kontrolę jakości oraz efektywności w systemie.