Trwa wojna nerwów

Anna Gwozdowska,; Ewa Szarkowska,; Ewa Stępień, Lublin
opublikowano: 26-04-2006, 00:00

Lekarze związkowcy przygotowują się do ogólnopolskiej akcji strajkowej. Do 10 maja, na kiedy zapowiadany jest jednodniowy protest, strajkować będzie tylko Podkarpacie. Krzysztof Bukiel, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, tłumaczy, że do 10 maja nic spektakularnego się nie wydarzy.;

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
"Chyba że niektóre szpitale, te, które już deklarują, że są gotowe do strajku, zaczną strajkować wcześniej" - mówi K. Bukiel.
Kilkugodzinny strajk ostrzegawczy zapowiedział na 5 maja na razie tylko region lubelski OZZL. Chociaż dr Janusz Spustek, przewodniczący regionu lubelskiego OZZL nie wyklucza, że po posiedzeniu Zarządu Krajowego Związku 21 kwietnia do Lubelszczyzny dołączą inne regiony.
Zgodnie z uchwałą Prezydium Zarządu Krajowego OZZL z 12 kwietnia tego roku, wszystkie organizacje terenowe związku mają do 10 maja zakończyć procedurę wejścia w spór zbiorowy z pracodawcami, co oznacza gotowość do podjęcia strajku. "Wtedy damy hasło do strajku" - deklaruje K. Bukiel.

Pikieta non stop

10 maja, przed Sejmem, w którym tego dnia odbędzie się debata o ochronie zdrowia, będą manifestować wspólnie lekarze i pielęgniarki. Związkowcy przekażą politykom projekt ustawy o finansowaniu ochrony zdrowia na poziomie 6 proc. PKB. "Nawiążemy w ten sposób do ustawy o finansowaniu sił zbrojnych" - tłumaczy K. Bukiel. Na kilkugodzinnej pikiecie się nie skończy, bo według dr. J. Spustka, pielęgniarki z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych oraz lekarze związkowcy będą chcieli manifestować przed Sejmem aż do 12 maja. I to bez przerwy. Przedstawiciele samorządu lekarskiego także nie rezygnują z protestów. 10 maja, zgodnie z projektem uchwały NRL, lekarze w całej Polsce wezmą jeden dzień urlopu na żądanie. Samorząd zastanawia się także nad wypowiadaniem umów z ZUS, na podstawie których wypisuje się zwolnienia lekarskie (patrz też artykuł S. Molędy na stronach 28-29).
Jednak według dr Andrzeja Wojnara, przewodniczącego Dolnośląskiej Rady Lekarskiej, nastroje nie są wcale jednolite. "Sądzę, że na przykład w moim szpitalu, gdzie płace są względnie dobre i nie ma zaległości, nie widać tendencji do przedłużenia protestów" - uważa dr A. Wojnar.

Są zdeterminowani

Tymczasem w piątek 21 kwietnia lekarze z sześciu podkarpackich szpitali ciągle strajkowali. W siódmym, Specjalistycznym Zespole Gruźlicy i Chorób Płuc w Rzeszowie, złagodzono protest i prace podjęły poradnie. W rzeszowskiej placówce lekarze chcą przeanalizować propozycję podwyżek złożoną im przez dyrekcję szpitala. Dr Zdzisław Szramik, przewodniczący podkarpackiego regionu OZZL, powiedział Pulsowi Medycyny, że decyzje o ewentualnym zawieszaniu lub przerwaniu akcji strajkowej będą podejmować indywidualnie poszczególne placówki.
K. Bukiel uważa, że to determinacja lekarzy z Podkarpacia zmobilizowała rząd do pospiesznego przygotowania ustawy umożliwiającej podwyżki w ochronie zdrowia. W czwartek 20 kwietnia minister zdrowia Zbigniew Religa przekazał organizacjom związkowym do uzgodnień najnowsze propozycje zmian ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych. Zgodnie z tym projektem, w 2007 r. SP ZOZ-y otrzymają z Narodowego Funduszu Zdrowia o 30 proc. więcej środków, które pracodawcy będą musieli przeznaczyć na podwyżki wynagrodzeń. Treść nowelizacji, która wkrótce będzie dostępna na stronie www resortu zdrowia, wynegocjował z rządem jeszcze w marcu Zespół Branżowy ds. Ochrony Zdrowia przy Komisji Trójstronnej. Z. Religa obiecał także, że pracownicy ochrony zdrowia otrzymają od października br. 30-procentową podwyżkę, którą sfinansuje NFZ ze środków przeznaczonych na leczenie Polaków za granicą.

Posłowie przeanalizują zdrowie

Ewa Kopacz, posłanka Platformy Obywatelskiej i przewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia bardzo chciałaby, żeby 10 maja w Sejmie odbyła się rzeczowa rozmowa.
"Niestety, obawiam się, że jak zwykle ze strony rządowej będzie złożonych mnóstwo deklaracji, które nie będą realizowane w bliskiej perspektywie. Przypuszczam, że będzie w tym wiele polityki. A szkoda, bo jednak debata czysto merytoryczna w tej chwili bardzo by się przydała" - mówi E. Kopacz.
"Bardzo zależy nam na tym, żeby ten system wspólnymi siłami próbować naprawiać. I taką deklarację otrzymał pan minister Religa. Nie wiem, na ile z niej skorzysta" - mówi E. Kopacz. PO zamierza mówić o własnym projekcie ustawy o ochronie praw pacjenta, która pozwoliłaby usankcjonować m.in. dodatkowe ubezpieczenia i opłaty za ponadstandardowe usługi, a w konsekwencji - zlikwidować szarą strefę i wprowadzić legalnie do systemu ok. 10 mld zł.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Gwozdowska,; Ewa Szarkowska,; Ewa Stępień, Lublin

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.