Transplantacje w programie narodowym
Ewa Kopacz zapowiedziała, że niebawem ogłosi narodowy program transplantacji. Może to wpłynie na poprawę naszych tragicznie niskich statystyk przeszczepów (np. fragmentów wątroby czy szpiku ) od żywych dawców. Na świecie stanowią one 45 proc., u nas – 2 proc.
"Jesteśmy zdeterminowani w tym, żeby poprawić kondycję polskiej transplantologii. Chcemy bez limitów finansować wszystkie przeszczepy w Polsce - jeśli tylko będą do tego odpowiednie warunki szpitalne, jeśli do tego będzie odpowiednia aparatura, ale przede wszystkim dawcy. Chcemy transplantacje uczynić dzisiaj naszym programem narodowym" – powiedziała 31 marca minister zdrowia.
Program transplantacji de facto funkcjonuje już od 2006 r. „Teraz po prostu nabiera coraz konkretniejszych kształtów” –uważa dr Jarosław Czerwiński z Poltransplantu. Jego zdaniem, świadczy to o chęci dorównania innym krajom europejskim. „Program narodowy to polityka państwa, która polega na finansowym wspieraniu tych dziedzin medycyny, które są istotne dla programu leczenia chorych, a pod względem naukowym i organizacyjnym takich uregulowań potrzebują. Program narodowy regulowałby systematyczny przypływ pieniędzy, a to jest ważne w każdej dziedzinie medycyny”.
Podczas spotkania z dawcami narządów szefowa resortu zdrowia wręczyła tytuł "Zasłużonego Dawcy Przeszczepu" 76 osobom. Daje on podstawy m.in. do bezpłatnych preparatów witaminowych oraz uprawnia do korzystania poza kolejnością z ambulatoryjnej opieki zdrowotnej.
Narządy pobrane do przeszczepów od żywych stanowią optymalne rozwiązanie dla braku narządów do przeszczepiania - od żywych dawców mogą być pobierane nerki i fragmenty wątroby oraz regenerujące się komórki i szpik.
W Polsce odsetek pobrań od żywych dawców stanowi zaledwie 2 proc. Światowe statystyki plasują się na poziomie 45 proc.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka