Tatusiowe tyją bardziej
Z najnowszych badań wynika, że mężczyźni, którzy zostają ojcami, najczęściej przybierają na wadze. Nie można tego powiedzieć o panach, którzy nie wychowywali dzieci przed 30. Wniosek jest jednak pozytywny: mężczyźni naprawdę angażują się w dbanie o rodzinę.
Badanie opublikowane niedawno w "American Journal of Men's Health" po raz pierwszy wykazało związek indeksu masy ciała (BMI) z ojcostwem. Naukowcy, którzy przez 20 lat monitorowali wskaźnik BMI u ponad 10 tys. mężczyzn, doszli do wniosku, że „ojcostwo wywołuje w życiu mężczyzny silniejszy efekt niż... małżeństwo”.
„Ojcostwo może mieć większy wpływ na zdrowie młodych mężczyzn niż dobrze znany efekt małżeństwo” - mówi jeden z autorów badania dr Craig Garfield, pediatra i profesor na wydziale medycznym Northwestern University Feinberg School of Medicine. Efekt małżeństwa dla mężczyzn jest raczej korzystny - z badań wynika, że żonaci panowie żyją dłużej.
Analiza przeprowadzona przez jego zespół wykazała, że mężczyźni, którzy przed 30. rokiem życia wychowali co najmniej jedno dziecko, mieli dużą skłonność do tycia - po tym jak po raz pierwszy zostali ojcami, przybierali na wadze średnio 4,4 funta (1,9 kg). Zaskakujące jest jednak, że w tym samym czasie panowie, którzy nie zostali jeszcze ojcami, chudli średnio o 1,4 funta (0,6 kg).
Poziom BMI u uczestników badania mierzono w momentach ich wczesnego i późnego dojrzewania, gdy mieli po 20-parę lat oraz w trakcie wczesnej "trzydziestki".
Odkryty efekt naukowcy wyjaśniają tym, że panowie, którzy wychowują dzieci, mają po prostu mniej czasu na dbanie o sobie, w tym na ćwiczenia fizyczne. Za stawianie rodziny na pierwszym miejscu oraz pracę, którą wkładają w wychowanie potomstwa i związane z tym poświęcenie należy im się jednak tylko pochwała.
Źródło: MNT
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: AR