Szpitale 
nie powinny 
oszczędzać 
na dietetykach

  • Ewa Szarkowska
opublikowano: 22-03-2012, 00:00

Dieta jest zawsze istotnym elementem terapii. Prawidłowe żywienie, a co za tym idzie zatrudnianie 
dietetyków w szpitalach zdecydowanie obniżyłoby koszty leczenia — przekonują specjaliści.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W Szpitalu Specjalistycznym w Nowym Sączu pracuje zespół 10 dyplomowanych dietetyków, którzy codziennie analizują i konstruują specjalne, indywidualne diety dla pacjentów. W tym celu każdy chory jest poddawany badaniom — na podstawie ich wyników i po konsultacjach lekarskich przygotowywane są dla niego posiłki. W pierwszej kolejności obliczane jest BMI, czyli wskaźnik proporcji wzrostu względem masy ciała, oraz wykonywane jest badanie krwi.

„Po przeprowadzeniu tych badań lekarz prowadzący udziela wskazówek dotyczących specjalnej diety dla pacjenta. Na przykład jeśli pacjent jest przed operacją, przygotowujemy zestaw posiłków zawierający odpowiednie ilości białka, węglowodanów i minerałów” — mówi Renata Homoncik, starsza dietetyczka na oddziale chirurgii ogólnej i naczyniowej Szpitala Specjalistycznego w Nowym Sączu. Podkreśla, że każdy przypadek jest unikalny i wymaga indywidualnej kompozycji posiłku. Co więcej, każdy pacjent po wyjściu z nowosądeckiego szpitala otrzymuje dokładne wytyczne na temat sposobu odżywiania.

„Nasza rola nie ogranicza się jedynie do porad dietetycznych, prowadzimy rozmowy z pacjentami i motywujemy do zmian w sposobie odżywiania” — podkreśla Renata Homoncik.

Etaty do likwidacji

Niestety, w wielu polskich szpitalach obecność specjalistów do spraw żywienia chorych postrzegana jest nieco inaczej. Rok 2011 udowodnił, że etat dietetyka jest bardzo często jednym z pierwszych do likwidacji przy okazji cięć kadrowych. Dyrektorzy wielu lecznic, m.in. Centrum Zdrowia Dziecka i Centrum Zdrowia Matki Polki, szukając oszczędności, zmniejszają liczbę specjalistów od żywienia. Mniejsze szpitale w ogóle rezygnują z usług dietetyka.

Dr inż. Danuta Gajewska, prezes Polskiego Towarzystwa Dietetyki, ostrzega: „Łatwo taką decyzję podjąć, ale trzeba sobie wyobrazić, jakie będą tego skutki. W ten sposób marnuje się ogromny potencjał. Zwalniani są nawet specjaliści z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem w pracy w szpitalu. Jak tak dalej pójdzie, niedługo zabraknie dietetyków w szpitalach”.

Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Medycyny nr 5 (244).

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny


OPINIE:

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.