Szpitale nie powinny oszczędzać na dietetykach
Dieta jest zawsze istotnym elementem terapii. Prawidłowe żywienie, a co za tym idzie zatrudnianie dietetyków w szpitalach zdecydowanie obniżyłoby koszty leczenia — przekonują specjaliści.
„Po przeprowadzeniu tych badań lekarz prowadzący udziela wskazówek dotyczących specjalnej diety dla pacjenta. Na przykład jeśli pacjent jest przed operacją, przygotowujemy zestaw posiłków zawierający odpowiednie ilości białka, węglowodanów i minerałów” — mówi Renata Homoncik, starsza dietetyczka na oddziale chirurgii ogólnej i naczyniowej Szpitala Specjalistycznego w Nowym Sączu. Podkreśla, że każdy przypadek jest unikalny i wymaga indywidualnej kompozycji posiłku. Co więcej, każdy pacjent po wyjściu z nowosądeckiego szpitala otrzymuje dokładne wytyczne na temat sposobu odżywiania.
„Nasza rola nie ogranicza się jedynie do porad dietetycznych, prowadzimy rozmowy z pacjentami i motywujemy do zmian w sposobie odżywiania” — podkreśla Renata Homoncik.
Etaty do likwidacji
Niestety, w wielu polskich szpitalach obecność specjalistów do spraw żywienia chorych postrzegana jest nieco inaczej. Rok 2011 udowodnił, że etat dietetyka jest bardzo często jednym z pierwszych do likwidacji przy okazji cięć kadrowych. Dyrektorzy wielu lecznic, m.in. Centrum Zdrowia Dziecka i Centrum Zdrowia Matki Polki, szukając oszczędności, zmniejszają liczbę specjalistów od żywienia. Mniejsze szpitale w ogóle rezygnują z usług dietetyka.
Dr inż. Danuta Gajewska, prezes Polskiego Towarzystwa Dietetyki, ostrzega: „Łatwo taką decyzję podjąć, ale trzeba sobie wyobrazić, jakie będą tego skutki. W ten sposób marnuje się ogromny potencjał. Zwalniani są nawet specjaliści z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem w pracy w szpitalu. Jak tak dalej pójdzie, niedługo zabraknie dietetyków w szpitalach”.
Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Medycyny nr 5 (244).
Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny
OPINIE:
Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska