Szpital im. Rydygiera realizuje „Plan B”

Jolanta Grzelak-Hodor
opublikowano: 30-03-2010, 00:00

Likwidacja publicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. L. Rydygiera w Krakowie rozpocznie się 1 kwietnia 2010 roku. Już 1 lipca ta placówka zacznie działać jako spółka prawa handlowego, pod nową nazwą Szpital Specjalistyczny im. L. Rydygiera, Sp. z o.o. 100 procent udziałów w niej będzie mieć Województwo Małopolskie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
„Rydygier” jest jedynym w Małopolsce szpitalem, który realizuje przyjęty rok temu rządowy program „Ratujemy polskie szpitale”, program wsparcia jednostek samorządu terytorialnego w dziedzinie ochrony zdrowia, zwany „planem B”.

„SP ZOZ-y to przeżytek. Powinniśmy przekształcać je w spółki. Nie jest to oczywiście recepta na usprawnienie całego systemu ochrony zdrowia w Polsce – do tego potrzebne są też inne działania. Ale na pewno spółki są bardziej efektywne od publicznych zakładów opieki zdrowotnej” – twierdzi Krzysztof Kłos, dyrektor Szpitala im. L. Rydygiera w Krakowie.

To jeden z największych szpitali w Małopolsce – ok. 600 łóżek i 1200 etatowych pracowników. Wszyscy mają gwarancje dalszego zatrudnienia. Nie zmieni się także wielospecjalistyczny profil działalności, natomiast już trwają rozmowy z firmami ubezpieczeniowymi i abonamentowymi na temat świadczenia przez szpital na ich rzecz usług komercyjnych. „Planowane wpływy z komercyjnej działalności szacujemy na kilka procent naszych przychodów. Podstawą naszego bytu będzie oczywiście kontrakt z NFZ” – informuje dyrektor Kłos.

Budżet „Rydygiera” sięga 140 mln zł. Szpital nie ma żadnych zobowiązań wymagalnych, może się pochwalić dość dobrymi wynikami finansowymi. Jedynym problemem jest spłata kredytu zaciągniętego w 2005 roku na restrukturyzację zobowiązań cywilno-prawnych. „Pozostało nam do spłaty jeszcze około 20 milionów złotych. Rocznie obsługa tej pożyczki pochłaniała od 4 do 5 milionów. Realizacja „Planu B” daje nam możliwość pozbycia się tego obciążenia. Na dziś to dla nas chyba najważniejsza korzyść z przekształcenia” – podkreśla Krzysztof Kłos.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.