Studenci wiedzą, jak szybko zbadać krew

oprac. maj
opublikowano: 28-12-2015, 08:53

Trzej studenci z Wojskowej Akademii Technicznej, Politechniki Krakowskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej stworzyli projekt urządzenia, dzięki któremu ratownicy medyczni jeszcze w karetce pogotowia będą mogli sprawdzić, jaką grupę krwi ma pacjent.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Blood Analyser, bo tak nazywa się urządzenie, według jego projektantów powinien znaleźć się w każdej karetce pogotowia - w sytuacjach nagłych pozwoli zaoszczędzić dużo czasu (analiza trwa jedynie trzy minuty) i ułatwi natychmiastową pomoc poszkodowanym ( ratownicy jeszcze z karetki będą mogli poinformować szpital o potrzebie zgromadzenia konkretnej grupy krwi)  

Flickr.com/Alden Chadwick

"Analizator grupy krwi wykorzystuje metodę optoelektroniczną: w zainstalowanych w  urządzeniu probówkach należy umieścić krew pobraną od poszkodowanego wraz z antygenami. W pierwszej probówce znajduje się wyłącznie krew, bo pomiar z tej probówki jest traktowany jako punkt odniesienia" - mówi Joachim Jakubas, student  Wydziału Mechatroniki i Lotnictwa WAT. "Urządzenie automatycznie sprawdzi, w której probówce nie zachodzi proces aglutynacji,  zrobi to poprzez pomiar przepuszczalności światła emitowanego przez diodę laserową. Pomiar najbardziej zbliżony do pomiaru z pierwszej probówki jest traktowany jako poprawny. Na tej podstawie urządzenie pokaże na wyświetlaczu zidentyfikowaną grupę krwi".

Koszt produkcji urządzenia, według jego wynalazców, to ok. tysiąc złotych. 

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: oprac. maj

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.