Start rządowego programu in vitro. Potrwa do końca 2028 r., wkrótce ruszą konkursy dla ośrodków

Emilia Grzela/PAP
opublikowano: 10-04-2024, 11:23

10 kwietnia w siedzibie resortu zdrowia odbyła się konferencja prasowa, na której minister Izabela Leszczyna ogłosiła start rządowego programu in vitro. Ma ruszyć 1 czerwca i potrwać do 31 grudnia 2028 roku. Koszt całości programu to ok. 2,5 miliarda złotych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Fot. Ministerstwo Zdrowia

Zapowiadany już wcześniej program jest elementem ogłoszonego przez MZ projektu “Zdrowa i świadoma ja”. Jego podstawowe cele to wyrównanie dostępu do metody in vitro dla wszystkich par zmagających się z niepłodnością oraz oraz zabezpieczenie materiału rozrodczego dla pacjentów onkologicznych.

500 milionów złotych każdego roku - tyle pójdzie z budżetu na rządowy program in vitro. Łącznie koszt programu dla budżetu to 2,5 miliarda. Program obejmie pary że stwierdzoną lub nieskutecznie leczoną niepłodnością przez minimum 12 miesięcy przed startem programu.

Konkursy dla świadczeniodawców ruszą niebawem

Minister zdrowia zapewniła, że stworzenie rządowego programu in vitro nie będzie oznaczało przymusowego wygaszenia programów finansowanych przez część samorządów.

– Samorządy są autonomiczne, więc jeśli któryś z nich będzie chciał finansować in vitro - może to robić. Natomiast 500 mln zł rocznie to są środki wystarczające na to, żeby nie było sytuacji, w której pary dopłacają za różnego rodzaju świadczenia - powiedziała minister zdrowia.

– Zapewniamy określone świadczenia ze środków NFZ i ze środków budżetowych, z programu in vitro, kompleksową opiekę nad parą, a przede wszystkim nad kobietą - podkreśliła.

Zapewniła, że ewentualne wycofanie się samorządów z programu in vitro na pewno nie będzie oznaczało, że jakaś para pozostanie bez pomocy.

– Nie uzależniamy dostępu do naszego programu od tego, czy dana para korzystała wcześniej z jakichkolwiek innych programów finansowanych z samorządów bądź wcześniejszego programu rządowego - dodała przewodnicząca zespołu do spraw opracowania kryteriów programu polityki zdrowotnej leczenia niepłodności Dagmara Korbasińska.

Zapowiedziała, że niebawem rozpocznie się procedura konkursowa i podmioty prywatne oraz publiczne, które zgodnie z ustawą o leczeniu niepłodności spełniają wszystkie warunki, będą mogły się zgłaszać.

Rządowy program in vitro: jakie będą kryteria dla pacjentów?

Konsultant krajowy w dziedzinie endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości prof. Robert Zygmunt Spaczyński poinformował, że ministra zdrowia zaakceptowała nowe kryteria kwalifikacyjne do programu refundacji zapłodnienia pozaustrojowego. Zaznaczył, że kryterium kwalifikacji do programu to wiek kobiety - do 42. roku życia dla kobiet korzystających z własnych komórek jajowych lub dawstwa nasienia i do 45. roku życia dla kobiet korzystających z dawstwa oocytów lub zarodka.

– Analogicznie obowiązujący limit wieku dla mężczyzn, którzy mogą skorzystać z tej metody leczenia to jest 55. rok życia - powiedział prof. Spaczyński.

Dodał, że nową rzeczą, która nie miała finansowania publicznego jest pobieranie i przechowywanie gamet od pacjentów przed lub w trakcie leczenia onkologicznego. Dotyczy to kobiet do 40. roku życia i mężczyzn do 45. roku życia.

– Jest to pierwszy raz, kiedy finansowanie jest praktycznie pełne i gwarantuje otrzymanie serwisu medycznego - podkreślił prof. Spaczyński.

Przewodnicząca zespołu Dagmara Korbasińska wyjaśniła z kolei, że program obejmuje sześć indywidulanych procedur wspomaganego rozrodu - w tym do czterech cykli zapłodnienia własnymi komórkami rozrodczymi lub dawstwem nasienia, do dwóch cykli zapłodnienia z oocytami od dawczyń - z możliwością zapłodnienia sześciu komórek rozrodczych w ramach jednego cyklu i do sześciu cykli z dawstwem nasienia.

– To wszystko podzielone zostało w ten sposób, żeby osobom w różnym stanie klinicznym zapewnić podobne szanse (...) i jest wynikiem doświadczeń ekspertów w zakresie dotychczasowego leczenia - mówiła Korbasińska.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Leszczyna: zrobimy wszystko, żeby kobiety wybierały większe, bezpieczniejsze porodówki

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.