Stan sanitarny polskich szpitali budzi wiele zastrzeżeń

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 18-07-2003, 00:00

Wyniki kontroli stanu sanitarnego ZOZ-ów przeprowadzonej w 2002 r. w całym kraju przez powiatowe i wojewódzkie stacje sanitarno-epidemiologiczne są lepsze niż w roku wcześniejszym. Dobrze jednak nie jest, m. in. dlatego, że część placówek, już wcześniej negatywnie ocenionych przez inspekcję, nic nie zrobiła, żeby poprawić sytuację.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Kontrolą objęto 41,4 tys. placówek opieki zdrowotnej, w tym ZOZ-y i praktyki lekarskie. Odsetek zakładów, które nie spełniały wymogów zmniejszył się, chociaż niewiele (z 31,5 proc. w 2001 r. do 24,2 proc. w 2002) i częściej były to placówki publiczne (33,1 proc.) niż niepubliczne (19,4 proc.). Najgorzej wypadło województwo świętokrzyskie, gdzie aż 66 proc. zakładów nie spełniało wymogów sanitarnych i fachowych, a najlepiej zachodniopomorskie i warmińsko-mazurskie - tylko 3 proc.
W starych budynkach
Stan techniczny i funkcjonalny skontrolowanych szpitali, podobnie jak latach ubiegłych, był bardzo zróżnicowany. Znaczna część z nich, szczególnie miejskich, powiatowych i rejonowych, zajmuje stare, ciasne i wyeksploatowane budynki. Newralgicznymi punktami nadal też pozostają bloki operacyjne, centralne sterylizatornie oraz krzyżujące się ciągi komunikacyjne (brudne z czystymi).
Przeprowadzane prace remontowe i modernizacyjne w placówkach nie we wszystkich województwach spełniły swoje zadanie. Istotnych zmian w poprawie stanu sanitarno-technicznego i funkcjonalnego szpitali nie odnotowano m. in. w województwie opolskim (np. w szpitalach w Kluczborku i Grodkowie oraz Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Branicach) i podlaskim, w którym wymogów nie spełnia przeszło 3/4 szpitali. Podobnie jak w 2001 r. zły stan stwierdzono w szpitalu w Nowym Targu i dwóch placówkach w Lubuskiem: Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Ciborzu oraz Ośrodku Osób Uzależnionych w Nowym Dworku.
Zdaniem kontrolerów inspektoratu sanitarnego, w porównaniu z rokiem 2001 poprawiło się wyposażenie placówek opieki zdrowotnej w urządzenia sterylizacyjne (zwłaszcza w prywatnych gabinetach lekarskich). Zwiększył się też odsetek szpitali, które zlecają zewnętrznym podmiotom gospodarczym usługi w zakresie sprzątania pomieszczeń i utrzymania czystości w otoczeniu budynków, prania bielizny szpitalnej, unieszkodliwiania odpadów medycznych, prowadzenia prosektoriów czy żywienia pacjentów.
Chlubne, ale tylko wyjątki
Chociaż wciąż jeszcze większość szpitali przygotowuje posiłki we własnym zakresie (zwłaszcza w województwach wschodnich), to coraz więcej z nich odchodzi od gotowania posiłków w kuchni centralnej na rzecz systemu żywienia cateringowego. Kuchnie centralne są przekazywane w ajencje osobom prywatnym lub likwidowane. Za wzorcowy uznano szpitalny blok żywienia w Regionalnym Centrum Onkologicznym w Bydgoszczy. Stosowany jest tam tacowy system dystrybucji, posiłki podzielone na porcje w kuchni głównej trafiają bezpośrednio do pacjenta. To jednak tylko chlubny wyjątek, bo w większości szpitali dostarczanie posiłków z kuchni centralnej na oddziały nie zapewnia właściwej temperatury potraw i nie chroni ich przed zanieczyszczeniem. Tylko mała część placówek korzysta z izotermicznych, podgrzewanych wózków, z pojemnikami ze stali nierdzewnej. Generalnie jakość żywienia pacjentów w szpitalach nie poprawiła się i jest niezadowalająca. Nieprawidłowości dotyczą rozbieżności w stosunku do zalecanych norm żywieniowych, zbyt małego urozmaicenia posiłków, nadmiaru tłuszczów, cukru i słodyczy, małego udziału wysokowartościowego białka zwierzęcego, mleka i jego przetworów oraz warzyw i owoców. Podobnie jak w latach poprzednich, prawidłowym żywieniem pacjentów wyróżniał się szpital w Radziejowie (woj. kujawsko-pomorskie).
Brak widoków na poprawę
Pracownicy państwowej inspekcji sanitarnej nie odnotowali poprawy w wyposażeniu szpitali w komory dezynfekcyjne, centralne stacje przygotowywania łóżek, awaryjne ujęcia wody zabezpieczające ciągłość pracy szpitali, jak również w odpowiednio urządzone i chłodzone pomieszczenia przeznaczone do gromadzenia odpadów niebezpiecznych do czasu ich odbioru do unieszkodliwienia. Na przykład w województwie mazowieckim żadne z pomieszczeń, w których czasowo były przechowywane odpady, nie było chłodzone. Najczęściej są to pomieszczenia magazynowe przy spalarniach, kotłowniach lub w piwnicach.
Egzekwowanie poprawy stanu sanitarno-technicznego szpitali na drodze postępowania administracyjnego natrafia na coraz większe trudności. Z braku możliwości finansowych coraz więcej zakładów, na które - w drodze decyzji administracyjnej - nałożono obowiązek usunięcia nieprawidłowości, wszczyna postępowanie odwoławcze od wydanych decyzji. Nie są też realizowane w terminie zatwierdzone już programy dostosowawcze, a przesuwanie z roku na rok remontów kapitalnych szpitali prowadzi do ich sukcesywnej dekapitalizacji. W szczególności dotyczy to szpitali rejonowych, powiatowych, gruźlicy i chorób płuc, dla nerwowo i psychicznie chorych oraz zakładów leczenia uzależnień.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.