“Spięcie” na linii MZ - samorząd lekarzy. Poszło o kredyty studenckie

opublikowano: 18-05-2023, 13:03

Z kredytów na studia medyczne skorzystało około 2 tysięcy studentów - poinformował podczas konferencji “Polityka Lekowa” Piotr Bromber, wiceminister zdrowia. - Nadal tego typu kredyty absolutnie odradzam. Jeżeli młody człowiek nie wybierze drogi proponowanej przez MZ, wchodzi do zawodu z długiem ok. 200 tys. zł - zwracał uwagę Paweł Doczekalski z Naczelnej Izby Lekarskiej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Fot. Marcin Kmieciński/PAP

Jakość kształcenia i udogodnienia w studiowaniu kierunków medycznych kontra ilość lekarzy i innych zawodów medycznych były jednym z istotniejszych wątków poruszonych podczas panelu “Kadry, czyli rola lekarzy, pielęgniarek i farmaceutów” podczas konferencji “Polityka lekowa - nowe otwarcie” zorganizowanej 16 maja w Centrum Prasowym PAP w Warszawie przez Puls Medycyny.

Ilość lekarzy kosztem jakości kształcenia? Bromber: mamy przygotowane nowe standardy

– Coraz bardziej intensywnie wchodzimy w etap dyskusji o kompetencjach, umiejętnościach. Mamy już może nie pełen, ale pewien komfort, jeśli chodzi o parametr ilościowy. Mówi się o wzroście liczby uczelni medycznych, które kształcą poszczególne zawody medyczne. Zrobiliśmy naprawdę sporo. Są zachęty do otwierania kierunków medycznych, lekarskich, są zachęty do studiowania na tych kierunkach - mówił wiceminister zdrowia Piotr Bromber.

– Pan minister bardzo dużo mówi o ilości, która jest szalenie istotna, ale brakuje jakości. To widać na nowo otwartych kierunkach lekarskich na uczelniach wyższych, uczelniach prywatnych - stwierdził jednak Paweł Doczekalski, zastępca sekretarza Naczelnej Rady Lekarskiej.

Zaznaczył, że równocześnie “progi spadły na łeb na szyję”. - Teraz wystarczy zdać maturę tylko na 30 procent, nawet już nie z biologii, chemii i fizyki, tak jak ja zdawałem, ale z biologii podstawowej na 30 procent, żeby się dostać na kierunek lekarski. Kiedyś to była elita, teraz to trochę pauperyzacja zawodu - ocenił.

Wiceminister Bromber argumentował, że jakość ma być "pilnowana" poprzez zmianę standardów kształcenia. - Mamy w tej chwili praktycznie już przygotowane nowe standardy kształcenia dla większości zawodów medycznych. Istotnym elementem, kwintesencją upraktycznienia, jest egzamin OSCE (obowiązkowy egzamin praktyczny przed zakończeniem studiów na kierunkach lekarskich - red.), czyli egzamin, który weryfikuje kompetencje i umiejętności. Mamy LEK, mamy PES - wyliczał wiceszef resortu zdrowia. Przyznał, że “jakość i bezpieczeństwo pacjentów w dużym stopniu są zdeterminowane kwalifikacjami, kompetencjami i wiedzą kadry”.

Z kredytów na studia medyczne skorzystało prawie 2 tys. osób. Doczekalski: nadal odradzam

– Przypomnę, ze jako pierwsi wprowadziliśmy kredyt na studia medyczne. Zostało to, mówiąc delikatnie, dosyć chłodno przyjęte przez środowisko. A już około 2 tysięcy osób skorzystało z tego kredytu - poinformował Piotr Bromber.

Paweł Doczekalski przyznał, że kredyty na studia “mocno oprotestowywał osobiście” i - co więcej - nadal jest sceptyczny takiemu rozwiązaniu.

Młodym ludziom, którzy idą na kierunek medyczny, odradzałem żeby brali ten kredyt. Z najprostszej przyczyny - taki młody człowiek, żeby liczyć na umorzenie, musiałby wybrać którąś ze specjalizacji proponowanych przez Ministerstwo Zdrowia, a te nie są najpopularniejsze. Jeżeli nie wybierze tej drogi, zaczyna swoją ścieżkę zawodową z kredytem ok. 200 tys. zł, co nie jest specjalnie korzystnym - z pozycji młodego lekarza - startem w życie zawodowe. Nadal tego typu kredyty absolutnie odradzam. To nie jest dobra droga - podsumował przedstawiciel samorządu lekarzy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: największą słabością naszego systemu jest traktowanie pacjenta

Wiceminister argumentował, że “cały czas mówimy o możliwości wyboru, to nie jest obowiązek”, a specjalizacji priorytetowych jest dużo, bo aż 22.

– Ciężko jednak (oczekiwać), żeby 19-latek znał lekarski rynek pracy - mówił Doczekalski w kontekście podjęcia świadomej i słusznej decyzji o wzięciu kredytu. Zaznaczył, że to, czy takie kredyty spełniły swoją rolę, będziemy mogli ocenić na podstawie opinii tych, którzy z nich skorzystali - ale dopiero wówczas, gdy wejdą do zawodu.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.