Spełniają marzenia chorych dzieci od 10 lat
„Fundacja Spełnionych Marzeń” obchodzi jubileusz 10-lecia swojego istnienia. Dziś z tej okazji na Oddziale Klinicznym Onkologii i Hematologii Dziecięcej Szpitala Dziecięcego w Olsztynie spotkają przyjaciele fundacji i mali pacjenci. Wystąpi na żywo zespół muzyczny Czerwony Tulipan.
„Fundacja Spełnionych Marzeń” powstała w sierpniu 2002 r. z inicjatywy Małgorzaty i Tomasza Osuchów. Potrzeba niesienia pomocy zrodziła się z osobistych przeżyć państwa Osuchów, którzy stracili 11-letniego synka po długiej walce z chorobą nowotworową.
Głównym celem Fundacji jest łagodzenie psychologicznych skutków leczenia onkologicznego u dzieci i ich rodzin. Fundacja otacza opieką chore dzieci i ich rodziny od momentu zdiagnozowania choroby poprzez cały proces leczenia, dając im siłę do walki i wiarę w pokonanie choroby.
„Fundacja Spełnionych Marzeń" opiekuje się dziećmi leczącymi się w pięciu specjalistycznych ośrodkach w Polsce, m.in. na Oddziale Klinicznym Onkologii i Hematologii Dziecięcej Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie. Olsztyński oddział Fundacji istnieje niespełna dwa lata, ale w tym czasie bardzo zaznaczył swoją obecność w szpitalu. Podopieczni Szpitala Dziecięcego w Olsztynie wyjeżdżali na letnie obozy, uczestniczyli w uroczystościach z okazji Dnia Dziecka, otrzymywali prezenty pod choinkę ...
Chore dzieci odwiedzali w szpitalu celebryci: Iwona Pavlovic, Magdalena Różczka, Edyta Olszówka, Anna Samusionek, Kuba Wesołowski. To właśnie z inicjatywy „Fundacji Spełnionych Marzeń” znany artysta Maciej Kot namalował na ścianach Oddziału Klinicznego Onkologii i Hematologii Dziecięcej WSSD w Olsztynie kolorowe Bajkoludki. Kilka dni temu pacjenci olsztyńskiego Szpitala Dziecięcego wrócili z medalami z „Onko-olimpiady”, podczas której rywalizowali z ponad 300 rówieśnikami z Polski i zagranicy. Fundacja pomaga również chorym dzieciom dzięki pracy wolontariuszy, którzy regularnie odwiedzają je na oddziale, bawią się z nimi i przygotowują im miłe niespodzianki.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: ESz