„Solidarność” podważa porozumienie z pielęgniarkami
Wykorzystywaniem nierozwiązanych od lat problemów pracowniczych w celach kampanii wyborczej nazwała Rada Krajowa Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” porozumienie zawarte 30 czerwca przez minister zdrowia Ewę Kopacz z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych.
Na stronie internetowej „Solidarności” Służby Zdrowia zamieszczono także uwagi prawnika nt. merytorycznej wartość porozumienia:
„Porozumienie to nie ma charakteru normatywnego. Nie spełnia ono wymagań określonych w art. 9 § 1 k.p. Nie zostało zawarte na podstawie wyraźnego upoważnienia ustawowego. Stronami tego porozumienia nie jest pracodawca i zakładowa organizacja związkowa. Z uwagi na treść trudno traktować omawiane porozumienie w kategoriach umowy cywilnoprawnej. W ramach tego porozumienia Minister Zdrowia zobowiązuje się do podjęcia oraz zaniechania określonych działań o charakterze legislacyjnym. Przyjąć należy, że porozumienie to jest źródłem zobowiązań o charakterze politycznym. Taki charakter mają również sankcje, które znajdą zastosowanie w razie ewentualnego niezrealizowania jego postanowień.
Zastrzeżenia może budzić treść postanowień § 1 ust. 1 i 2 i § 3 porozumienia. W § 1 ust. 1 Porozumienia Minister Zdrowia zobowiązuje się do tego, że do dnia 31 grudnia 2012 r. obowiązywać będzie regulacja odpowiadająca art. 59a ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Warto zauważyć, że zobowiązanie to wkracza w materię zastrzeżoną w Konstytucji RP do właściwości parlamentu. Minister Zdrowia spełnia oczywiście określona rolę w procesie legislacyjnym, ale o wejściu w życie lub uchyleniu przepisów rangi ustawowej decyduje w Polsce Sejm i Senat. Jest to o tyle znamienne, że jak wiadomo w Sejmie toczą się obecnie pracę nad ustawą, której celem miało być uchylenie wspomnianego art. 59a ustawy o zakładach opieki zdrowotnej.
W § 1 ust. 2 i 3 Porozumienia Minister Zdrowia zobowiązuje się do podjęcia działań zmierzających do wprowadzenia przepisów rangi ustawowej gwarantujących, że 75 % kwoty, którą świadczeniodawca z mocy art. 59a ustawy o zakładach opieki zdrowotnej zobowiązany jest przeznaczyć na wzrost wynagrodzeń byłaby przeznaczona na wzrost wynagrodzeń pielęgniarek i położnych. Przepis takiej treści wkraczałby w kompetencje pracodawców do kształtowania odpowiedniej polityki kadrowej i płacowej przez pracodawców zobowiązując ich do przeznaczania określonej z góry puli środków na rzecz dwóch grup zawodowych pracowników służby zdrowia. Przepis ten nie uwzględniałby specyfiki jednostek służby zdrowia, w których grupy zawodowe pielęgniarek i położnych są w mniejszości w stosunku np. do grupy zawodowej lekarzy. Warto zauważyć, że Minister Zdrowia nie jest podmiotem uprawnionym do reprezentowania zakładów opieki zdrowotnej.
Organami założycielskimi samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej są w zdecydowanej większości wypadków organy samorządu terytorialnego, zaś podmiotem posiadającym kompetencję do zawarcia ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla pracowników zakładów opieki zdrowotnej jest organizacja pracodawców służby zdrowia. Wątpliwości budziłaby zatem konstytucyjność rozwiązania prawnego, o którym wspomina § 1 ust. 2 Porozumienia”.
Sekcja Służby Zdrowia zaapelowała do władz „Solidarności” o natychmiastowe rozpoczęcie negocjacji w sprawie systemowego uregulowania warunków zatrudnienia i wynagradzania dla wszystkich pracowników służby zdrowia w Polsce.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor