Solidarność apeluje o niepodpisywanie kontraktów

Agnieszka Katrynicz
opublikowano: 15-11-2011, 00:00

Trwa protest Śląskiej Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ "Solidarność" przeciw sposobowi w jaki podzielono tzw. fundusz zapasowy NFZ. Związek po nieudanych rozmowach z Ministerstwem Zdrowia i Narodowym Funduszem wzywa do niepodpisywania kontraktów na 2012 rok.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
„Brak odpowiednich środków w naszym województwie może doprowadzić w przyszłym roku do zamknięcia wielu placówek oraz drastycznego spadku jakości i dostępności usług medycznych. Żądamy natychmiastowego unieważnienia zarządzenia prezesa NFZ o podziale środków z rezerwy, zwrotu należnych pieniędzy za migracje oraz zwiększenia środków dla śląskiego oddziału NFZ o minimum 300 mln zł” - powiedziała Halina Cierpiał podczas konferencji prasowej w siedzibie Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności, przewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia.

Przewodnicząca zaapelowała do pracodawców i dyrektorów podmiotów medycznych o to, aby nie podpisywali nowych kontraktów na 2012 i nie przystępowali do składania ofert kontraktowych do czasu spełnienia postulatów.

10 października prezes NFZ zdecydował, że dodatkowe 594 mln 278 tys. zł z funduszu zapasowego zostanie podzielone zaledwie pomiędzy 3 spośród 16 województw, przy czym większość, bo aż 537 mln 706 tys. zł., trafi na Mazowsze. Dla Śląska przeznaczono zaledwie 15 mln zł. - Liczba mieszkańców województwa mazowieckiego w porównaniu do Śląska jest większa o ok. 500 tys. Z kolei różnica środków finansowych i założenia planu finansowego, jakie stworzone zostały przy współudziale prezesa NFZ i przy pełnej akceptacji ministerstw finansów i zdrowia wynosi ok. 2 mld. Dla nas jest niezrozumiałe, czym różni się obywatel polski mieszkający na Śląsku od tego, który mieszka na Mazowszu. Nikt nie potrafił na to odpowiedzieć - powiedziała szefowa RSOZ.

”Podzielenie tej rezerwy w taki sposób stwarza zagrożenie dla pacjentów. Środków finansowych na kontraktowanie w przyszły roku będzie najwyżej tyle, co w roku obecnym, więc przy uwzględnieniu inflacji i wzrostu kosztów wielkość środków de facto spadnie. To jest naprawdę poważny problem” - komentował Mariusz Wójtowicz, sekretarz Porozumienia Zielonogórskiego.

Dzień przed konferencją prasową, związkowcy po raz kolejny odwiedzili siedzibę Ministerstwa Zdrowia w Warszawie, aby przekonywać kierownictwo resortu do uchylenia decyzji prezesa Jacka Paszkiewicza dotyczącej podziału pieniędzy z funduszu zapasowego.
”Spotkanie nie przyniosło właściwie żadnych efektów. Pani minister Kopacz już nie kieruje resortem, wiceministrowie nie mieli pełnomocnictw do podejmowania jakichkolwiek uzgodnień czy zobowiązań, a prezes Paszkiewicz tłumaczył, że bez zgody ministra finansów nic nie może zrobić. Umówiliśmy się w ministerstwie na kolejne spotkanie pod koniec listopada, mamy nadzieję już z nowym szefem resortu” – relacjonuje Halina Cierpiał, przewodnicząca RSOZ.

źródło: solidarnosckatowice.pl

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Agnieszka Katrynicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.