Śledztwo w sprawie cytostatyków umorzone

  • Ewa Szarkowska
opublikowano: 10-07-2012, 12:53

Resort zdrowia może odetchnąć. Śledczy ze stołecznej prokuratury stwierdzili, że nie doszło do zaistnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z działaniami mającymi na celu zagwarantowanie dostępności cytostatyków na rynku polskim.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Wobec braku znamion czynu zabronionego Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez urzędników Ministerstwa Zdrowia, polegające na niepodjęciu działań, mających na celu zabezpieczenie dostępności na terenie kraju leków cytostatycznych, niezbędnych do prowadzenia terapii onkologicznej, co doprowadziło do braku tych leków w placówkach medycznych na terenie kraju w okresie od 22 października 2011 r. do 31 maja 2012 r.” - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Dariusz Ślepokura.

None
None

W ramach postępowania ustalono, iż zarówno minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, jak i pracownicy Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia, a w szczególności pracownicy Wydziału Dostępności i Bezpieczeństwa Produktów Leczniczych, niezwłocznie po uzyskaniu informacji o problemach z dostępnością produktów cytostatycznych podjęli działania mające na celu zapewnienie dostępności tych leków na rynku. Braki cytostatyków na rynku zostały spowodowane obiektywnymi trudnościami natury technologicznej, które wystąpiły w zakładach produkcyjnych jednego z głównych producentów leków z tej grupy, czyli spółki EBEWE, położonych w Unterach w Austrii. Problemy z dostępnością leków z tej grupy wystąpiły na terenie całej Europy i w tej sprawie interwencję podjęła Komisja Europejska, która stwierdziła, iż nie dysponuje odpowiednimi środkami prawnymi, które pozwoliłyby przeciwdziałać takiej sytuacji.


W oparciu o informacje uzyskane ze spółki EBEWE, potwierdzone przez prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, a także Ministerstwo Zdrowia, ustalono, że spółka jako podmiot odpowiedzialny, zgodnie z przepisami ustawy prawo farmaceutyczne, po raz pierwszy w październiku 2011 r. poinformowała prezesa URPL o mogących występować czasowych problemach z dostępnością na polskim rynku leków o nazwach etoposid i metotreksat.

W związku z problemami z dostępem do etoposidu, od przełomu listopada i grudnia 2011r. ministerstwo wydawało zgody na zakup tego leku w procedurze importu docelowego.

20 marca 2012 r. przedstawiciele koncernu Sandoz poinformowali Ministerstwo Zdrowia o problemach technologicznych w procesie produkcyjnym, z którymi boryka się EBEWE, a które powodowały trudności w dostarczeniu na polski rynek cytostatyków. Po powzięciu informacji o skali problemu, przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia wysyłali zapytania i organizowali spotkania z innymi firmami farmaceutycznymi. Takie spotkania odbywały się w Ministerstwie Zdrowia od 23 marca 2012 r. do końca maja 2012 r. W spotkaniach brał udział konsultant krajowy w zakresie onkologii klinicznej, za pośrednictwem którego monitorowano dostępność cytostatyków w placówkach leczniczych. Znacząco zwiększono wydawanie decyzji pozwalających na import docelowy brakujących produktów leczniczych. Ministerstwo nawiązało współpracę z Rzecznikiem Praw Pacjenta, której celem miało być wyjaśnienie docierających do Rzecznika informacji o odmowie udzielenia świadczenia. Wszystkie z tych informacji, których było ok. 20, zostały sprawdzone i dyrektorzy jednostek zostali poproszeni o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. Z informacji przesłanych przez dyrektorów ośrodków nie wynikało, aby pacjenci mieli przerwane terapie, a występujące przerwy w terapii były powodowane okolicznościami innymi niż brak leków. Wyjaśnienia te zostały potwierdzone przez Rzecznika Praw Pacjenta, z którego informacji wynika, że 25 kwietnia 2012 r. do szpitali zaczęły docierać brakujące leki i wznowiono terapie pacjentów.
W toku śledztwa ustalono ponadto, że do końca maja 2012 r. kontynuowane było sprowadzanie brakujących leków w procedurze importu docelowego, a liczba leków sprowadzanych w ten sposób znacząco spadała. Ministerstwo Zdrowia działając za pośrednictwem konsultanta krajowego, konsultantów wojewódzkich , a także  wojewodów wprowadziło stały monitoring zaopatrzenia poszczególnych placówek w leki.

Analizując zebrany w sprawie materiał dowodowy prokurator uznał, że w Ministerstwie Zdrowia nie doszło do zaistnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z działaniami mającymi na celu zagwarantowanie dostępności cytostatyków na rynku polskim. Stąd też postępowanie zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego. Decyzja jest prawomocna.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.