SLD chce odejścia Arłukowicza
"Najlepszym prezentem na święta, dla wszystkich pacjentów, byłoby, gdyby pan Bartosz Arłukowicz zrezygnował z funkcji ministra zdrowia"- powiedział na konferencji prasowej Dariusz Joński, rzecznik prasowy Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Konferencja prasowa polityków z klubu SLD to pokłosie informacji o wnioskowanej przez MZ dymisji prezes NFZ Agnieszki Pachciarz.

"Dzisiaj na biurku premiera Donalda Tuska powinien znaleźć się inny wniosek - wniosek o odwołanie Bartosza Arłukowicza z funkcji ministra zdrowia. To on przez ostatnie dwa lata odpowiadał za resort. Przez ostatnie dwa lata sytuacja w służbie zdrowia się pogarsza. Wydłużają się kolejki, jest coraz mniej lekarzy i pielęgniarek" - w trakcie spotkania z mediami rzecznik SLD Dariusz Joński.
W jego ocenie wniosek o dymisję Agnieszki Pachciarz to próba Bartosza Arłukowicza, zmierzająca do odwrócenia od siebie uwagi.
Suchej nitki na ministrze zdrowia nie pozostawia również Marek Balicki, były minister zdrowia, a obecnie rzecznik ds. zdrowia SLD.
"Rząd proponuje nam grę pozorów. Z jednej strony premier kilka dni temu na konwencji PO powiedział, że oczekuje od ministra zdrowia w ciągu kilku miesięcy przygotowania tego, co nie było przygotowane przez dwa lata. A z drugiej strony minister Arłukowicz wchodzi w rozgrywki personalne i zamiast reformować NFZ, tak jak to zapowiadał, zdecydował się na to, co jest prostsze, czyli złożenie wniosku o odwołanie prezes NFZ"- ocenił były minister zdrowia.
W ocenie Marka Balickiego przez dwa lata w gmachu na Miodowej Bartosz Arłukowicza nie przygotował podstawowych dokumentów strategicznych, jak chociażby samych założeń do projektu zapowiadanej szumnie ustawy decentralizującej NFZ. Dodatkowo w ocenie SLD szef resortu zdrowia nie ma pomysłu jak zwiększyć wpływy na służę zdrowia.
"Premier powinien posłuchać ekspertów, którzy mówią, że Arłukowicz nie nadrobi już zaległości" - skwitował Balicki.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MM