Skąd decyzja o skróceniu kwarantanny? Niedzielski: chcemy uniknąć faktycznego lockdownu
Jak wskazał Adam Niedzielski, przy tym poziomie zakażeń trwające wiele dni kwarantanny oznaczałyby w praktyce lockdown dla gospodarki. Wskazał też, że przebieg infekcji jest szybszy w przypadku zakażenia wariantem Omikron.

Ministerstwo Zdrowia skierowało w poniedziałek 24 stycznia do opublikowania nowelizację rozporządzenia w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego.
Zgodnie z nową regulacją, w odniesieniu do osób, u których nie wystąpiły objawy COVID-19 oraz osób, które miały styczność ze źródłem zakażenia, kwarantanna będzie kończyła się po 7 dniach (obecnie po 10 dniach), licząc od dnia następującego po ostatnim dniu odpowiednio narażenia albo styczności. Jednocześnie skrócono z 10 do 7 dni okres dotyczący obowiązkowej kwarantanny osoby skierowanej do diagnostyki laboratoryjnej w kierunku wirusa SARS-CoV-2.
W ocenie skutków regulacji wyjaśniono, że skrócenie to zostało poprzedzone analizą obserwowanych zmian przebiegu klinicznego zakażenia wirusem SARS-CoV-2 i wywołanej nim choroby COVID-19. Wskazano też, że zasadność decyzji potwierdzają zmiany wprowadzane w innych państwach, takich jak Francja, Lichtenstein, Luksemburg i Portugalia, gdzie długość kwarantanny wynosi siedem dni.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Zmiany dot. kwarantanny i opieki w POZ. Jakie jeszcze mamy nowe regulacje?
Infekcja spowodowana wariantem Omikron przebiega szybciej
Adam Niedzielski na poniedziałkowej konferencji prasowej wskazywał, że skrócenie kwarantanny to m.in. efekt obserwacji sytuacji w krajach Europy Zachodniej, gdzie wzrost zakażeń nastąpił wcześniej.
– Widzieliśmy, że władze tych krajów, z opóźnieniem reagując na pojawiające się zwiększone liczby zakażeń, wprowadziły ten obowiązek, więc my, będąc na początku – bo pamiętajmy, że mimo tych wielkich liczb, z jakimi mamy do czynienia, to jest początek piątej fali – podejmujemy tę decyzję, bo widzimy, że przebieg kliniczny jest nieco szybszy w przypadku Omikronu – powiedział minister.
W tym tygodniu dobijemy do 50 tysięcy zakażeń
Na konferencji prasowej Adam Niedzielski przyznał też, że czeka nas ciężki tydzień - poziom zakażeń będzie rósł.
– Zdajemy sobie sprawę, że jeżeli będziemy mieli do czynienia ze scenariuszem, gdzie będzie 40, 50, 60 tys. zakażeń, nakładanie izolacji i kwarantann na długie dni tak naprawdę doprowadziłoby do faktycznego lockdownu w gospodarce, bo ludzie, którzy pracują, po prostu nie byliby obecni w pracy. Stąd jest ta decyzja – wyjaśnił minister.
Dodał, że "scenariusze, które się realizują, oznaczają, że w tym tygodniu na pewno będziemy mieli przekroczone 50 tys. zakażeń".
PRZECZYTAJ TAKŻE: Lekarze rodzinni: rząd przerzuca na nas ciężar walki z COVID-19. “To przystawianie pistoletu do głowy”
Źródło: Puls Medycyny