Sieć szpitali „bezwzględnie konieczna“

Redakcja
opublikowano: 09-08-2007, 00:00

Ministerstwo zdrowia zapowiedziało, że kryteria wejścia szpitali do sieci zostaną nieznacznie obniżone. Placówki, które wejdą do sieci, będą miały trzy lata na przeprowadzenie przekształceń w celu uporządkowania sytuacji finansowej oraz podniesienie jakości świadczonych usług. W tym czasie pracownicy zamykanych oddziałów będą mieli czas na znalezienie nowej pracy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Pilotażowy program oceny pomorskich szpitali pod względem jakości świadczonych usług oraz sytuacji finansowej pokazał, że 43 proc. placówek nie weszłaby do sieci, gdyby zastosować wobec nich przewidziane w projekcie ustawy kryteria włączenia. Wprawdzie uzyskały niezły wynik pod względem jakości usług (pod tym względem do sieci zakwalifikowałoby się 80 proc. badanych placówek), ale wymogi finansowe określone w projekcie ustawy o sieci spełnia obecnie niewiele ponad 57 proc. z nich. Według wojewody pomorskiego Piotra Karczewskiego, pilotaż pokazał, że na Pomorzu potrzebne są jedynie pewne konsolidacje oddziałów, a zatem żaden szpital w tym regionie nie powinien zostać zlikwidowany.
„Pilotaż ustawy o sieci szpitali w woj. pomorskim wykazał, że ustawa jest bezwzględnie konieczna, bo zmusza do tego, żeby w każdym województwie ocenić, jakie są rzeczywiste potrzeby zdrowotne i jak mają być realizowane“ – twierdzi minister zdrowia Zbigniew Religa. Dodał, że władze Pomorza po pilotażu zaproponowały, aby zmienić nazwę tej ustawy na ustawę o jakości i wyrównywaniu dostępu do świadczeń szpitalnych, co - według ministra - oddawałoby jej sens. Zapowiedział, że są regiony w Polsce, w których będą budowane nowe placówki oraz takie, gdzie jest zbyt dużo szpitali i niektóre oddziały lub placówki będą musiały być zamknięte, jak np. na Górnym Śląsku.
Dyrektor departamentu Organizacji Ochrony Zdrowia Piotr Warczyński zapowiedział, że potrzebne będą zmiany rozporządzeń do ustawy dotyczące monitoringu jakości oraz monitoringu finansów, ponieważ "trzeba obniżyć w nieznaczny sposób kryterium wejścia szpitali do sieci". Religa dodał, że organizacja sieci szpitali to proces ciągły więc kryteria będą się zmieniać. Poza tym, jego zdaniem, ustawa nie zafunkcjonuje, jeśli w systemie nie pojawią się dodatkowe pieniądze i nie zakończy się proces restrukturyzacji zadłużonych jednostek.
Według kryteriów tworzenia sieci szpitali, ogłoszonych w listopadzie ub. roku przez resort zdrowia, tworzyć ją będą na równych prawach placówki publiczne i niepubliczne. Pierwszeństwo będą miały te, które m.in. realizują zadania związane z ratownictwem medycznym, prowadzą badania naukowe i wykonują świadczenia wysokospecjalistyczne. Ważna będzie też kondycja finansowa szpitali. O tym, które placówki ostatecznie znajdą się w sieci, zdecydują przedstawiciele samorządów. W tym celu powstaną regionalne rady ds. szpital. Ostateczna decyzja będzie należała do ministra zdrowia, który będzie musiał uwzględnić pozytywną opinię Rady ds. Szpitalnictwa. Szpitale, które znajdą się w sieci, mają mieć gwarantowany kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.