Serwis informacyjny 7.08.2007

Redakcja
opublikowano: 07-08-2007, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Coraz więcej lekarzy specjalistów
Świat. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) opublikowała najnowsze dane na temat zdrowia i systemów ochrony zdrowia - Health Data 2007. Wynika z nich, że liczba lekarzy w krajach OECD wzrosła o 35 proc. w ciągu ostatnich 15 lat i wynosi 2,8 miliona. W większości krajów przybyło przede wszystkim specjalistów - prawie o 50 proc., natomiast liczba lekarzy ogólnych wzrosła o 20 proc. Specjaliści stanowią obecnie ponad połowę wszystkich lekarzy w większości krajów OECD z wyjątkiem Australii i Belgii, gdzie przeważają lekarze ogólni. We Francji, Portugalii, Nowej Zelandii i Turcji jest tyle samo lekarzy ogólnych co specjalistów. Dochody specjalistów są względnie wysokie w Holandii, Belgii i USA, ale dość niskie na Węgrzech i w Czechach. Względnie wysokie dochody w porównaniu z przeciętnymi mają lekarze ogólni w USA, Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii, a relatywnie niskie - na Węgrzech i w Czechach. OECD badało również zjawisko odpływu lekarzy o niskich dochodach do krajów, gdzie dochody te są większe. Największy procent wykształconych za granicą lekarzy miały w omawianym okresie W. Brytania, Irlandia, USA, Australia, Nowa Zelandia i Kanada. W części z tych krajów zagraniczni lekarze stanowili od jednej czwartej do jednej trzeciej wszystkich praktykujących lekarzy. Obecnie proporcja lekarzy z zagranicy rośnie gwałtownie w Szwajcarii, Francji i niektórych krajach nordyckich.

Kilka specjalizacji jednocześnie
Kraj. Ministerstwo Zdrowia planuje wprowadzenie dla lekarzy możliwości robienia kilku specjalizacji jednocześnie. Nie zmienia się czas trwania kształcenia, ani konieczność zdania końcowych egzaminów specjalizacyjnych. Projekt nowego rozporządzenia przewiduje również możliwość starania się przez lekarza o uznanie tytułu specjalisty uzyskanego na terenie innego państwa UE, jeśli będzie miał prawo wykonywania zawodu na terenie Polski, a okres szkolenia specjalizacyjnego odbytego zagranicą nie będzie krótszy niż jest to określone w przepisach krajowych.

Najlepszy polski tomograf optyczny
Świat. Doktor Maciej Wojtkowski wraz z zespołem z toruńskiej UMK otrzymali nagrodę Europejskiej Fundacji Nauk w Strasburgu - ok. milion euro. Dzięki niej, polscy naukowcy będą mogli kontynuować badania nad nowatorskimi metodami diagnostyki okulistycznej. Opracowana przez nich metoda pozwala oglądać funkcje i struktury organizmu na żywo i bezboleśnie.
Spektralny tomograf optyczny wykorzystywany we wczesnej diagnostyce chorób siatkówki i jaskry, jest już używany w placówkach medycznych. Pozwala zaobserwować zmiany w bardzo wczesnym stadium, kiedy trudno je zauważyć za pomocą metod tradycyjnych. Może być używany także w trakcie zabiegów na siatkówce - pomaga zadecydować, jak wykonać zabieg. Pierwsze urządzenie skonstruowane w Instytucie Fizyki UMK, zostało przekazane do Szpitala Uniwersyteckiego im. Jurasza w Bydgoszczy. Tomografem zainteresowała się też komercyjna firma z Zawiercia.
Polska pierwszy raz wzięła udział w strasburskim konkursie. Dzięki nagrodzie naukowcy będą mogli zrezygnować z zajęć dydaktycznych i skupić się przede wszystkim na badaniach. Pieniądze mają zapewnione na najbliższe pięć lat.

Specjalny numer dla ratowników
Świat. Włoskie media, po przeprowadzonych rozmowach z pracownikami służb ratowniczych zaproponowały, aby rozpropagować specjalny sposób oznakowania w swojej komórce numeru, pod którym w nagłych wpadkach można byłoby skontaktować się z bliskimi poszkodowanych. Bardzo często telefon komórkowy jest jedynym przedmiotem, który można przy nich znaleźć. Szybki kontakt pozwoliłby na uzyskanie takich informacji jak grupa krwi, przyjmowane leki aktualne choroby czy alergie. Ratownicy zaproponowali, aby każdy w swoim telefonie umieścił na liście kontaktów osobę, z którą trzeba się skontaktować w nagłych wypadkach. Według włoskich ratowników, międzynarodowy skrót pod którym można byłoby umieścić taki numer to: ICE (= in Case of Emergency) tzn. w nagłym wypadku. Gdyby ktoś chciał umieścić więcej osób w swoim telefonie, mógłby je oznaczyć w następujący sposób: ICE1, ICE2, ICE3, itd. Pomysł jest łatwy w realizacji, nic nie kosztuje. Aktualnie podobna akcja jest prowadzona w wielu innych krajach Europy.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.