Serwis informacyjny 28.06.2007

Redakcja
opublikowano: 28-06-2007, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Strajki bez zmian
Warszawa. Protest pielęgniarek i strajk lekarzy będą kontynuowane. Wczorajsze spotkanie premiera z przedstawicielami związków zawodowych pracowników ochrony zdrowia, nie przyniosło przełomu. Jarosław Kaczyński uważa jednak, że znaczna część zgłoszonych postulatów to sprawy, o których można rozmawiać. Jego zdaniem, celem kolejnych spotkań będzie układ zbiorowy, który określi sytuację pracowników ochrony zdrowia na kilka najbliższych lat. Premier zapewnił także, że 30-proc. podwyżka płac zostanie utrzymana i poprosił pielęgniarki, aby zakończyły protest przed kancelarią. Związkowcy nie byli zadowoleni z wyników spotkania. Lekarze nie uzyskali gwarancji, że rząd zgodzi się na podpisanie ponadzakładowego układu zbiorowego, który wyznaczyłby minimalne pensje lekarskie na poziomie 5 i 7,5 tys. zł. Krzysztof Bukiel, przewodniczący zarządu krajowego OZZL, zaproponował wczoraj premierowi podpisanie układu zbiorowego w zamian za zawieszenie akcji strajkowej. Lekarze chcieliby również powołania specjalnego apolitycznego zespołu ekspertów, który opracowałby reformę ochrony zdrowia zakładającą m.in. częściową prywatyzację szpitali i wprowadzenie współpłacenia. Związkowcy domagają się także zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB. Pielęgniarkom nie podoba się z kolei zapowiedź rządu, że w 2008 r. dodatkowe nakłady budżetowe o wartości 6 mld zł zostaną przeznaczone na zakup świadczeń, a nie na same podwyżki pensji. Wicepremier Przemysław Gosiewski tłumaczy, że w cenie świadczenia mieszczą się koszty pracy, dlatego część dodatkowych środków zostanie przeznaczona na podwyżki. Według Doroty Gardias, szefowej OZZPiP, te pieniądze zostaną zmarnowane, bo dyrektorzy szpitali przeznaczą je na inne cele, np. na zakup sprzętu medycznego.
Kolejne spotkanie premiera z protestującymi ma się odbyć w najbliższy poniedziałek. W międzyczasie związkowcy mają się zapoznać z przygotowanym przez rząd projektem nowelizacji ustawy o służbie zdrowia. Według szacunków wojewodów z 27 czerwca, w całym kraju na 787 ZOZ-ów strajkuje 239. Najmniej, bo tylko 1 szpital, strajkuje w woj. zachodniopomorskim. W Lubuskiem, gdzie lekarze pracują na kontraktach, nie strajkuje żaden szpital.

Powrót Religi
Warszawa. Po miesięcznej rekonwalescencji po operacji wycięcia górnego płata lewego płuca minister zdrowia Zbigniew Religa wróci w piątek na dobre do pracy. Jutro zamierza przedstawić publicznie projekt koszyka świadczeń gwarantowanych. Z. Religa powiedział "Dziennikowi”, że nie obawia się powrotu do pracy w trudnym - z powodu protestu pracowników służby zdrowia - momencie. "Temperatura była wysoka, teraz jeszcze wzrosła, ale ogólnie taka sytuacja nie jest dla mnie nowa. Trudno sobie wyobrazić, żeby miasteczko namiotowe było stałym obrazem Warszawy. Trzeba to skończyć. Jeżeli premier zaproponuje rozpoczęcie rozmów o wytyczeniu drogi wzrostu płac, to trwanie przy tym proteście będzie nieuzasadnione” - twierdzi Z. Religa.

Bierne palenie jest bardzo niebezpieczne dla dzieci
Finlandia. Nawet niewielkie ilości dymu papierosowego wdychane przez dzieci mogą spowodować poważne zmiany w ich układzie krążenia - przestrzegają fińscy uczeni z Uniwersytetu w Turku, którzy przeprowadzili odpowiednie badanie w grupie 402 dzieci w wieku 8-11 lat. Zamiast stosowanej rutynowo w tego typu badaniach ankiety, w której pyta się rodziców o ilość wypalanych w domu papierosów, fińscy badacze mierzyli w próbkach krwi dzieci stężenie kotyniny, czyli jednego z metabolitów nikotyny. Uczestników badania podzielono na trzy grupy w zależności od oznaczonego poziomu kotyniny. W grupie z niewykrywalną kotyniną znalazło się 229 dzieci, w grupie z jej niskim stężeniem (0,2-1,6 ng/ml) – 134 dzieci, a w grupie z wysokim stężeniem metabolitu (większym lub równym 1,7 ng/ml) - 39 dzieci. Pod koniec okresu obserwacji u wszystkich wykonano ultrasonografię tętnicy ramiennej w celu oceny prawidłowości przepływu krwi. Stwierdzono, że u dzieci z najwyższym poziomem kotyniny, śródbłonek naczyniowy zdecydowanie funkcjonuje najsłabiej. Wersja online raportu z badania ukazała się na stronie czasopisma Circulation.

Mutacja w genie BRCA2 a rak prostaty
Islandia. Od kilku lat wiadomo, że mutacja w genie BRCA2 występująca u kobiet kilkakrotnie zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi. Naukowcy z Uniwersytetu Islandzkiego w Reykjaviku wykazali ostatnio, że mutacja w tym genie zwiększa prawdopodobieństwo wczesnego wystąpienia letalnego raka prostaty u mężczyzn. W badaniu opisanym na łamach Journal of the National Cancer Institute (2007, 99: 929-935) przeanalizowano dane zebrane od 527 pacjentów z rakiem gruczołu krokowego. U 30 z nich (5,7 proc.) stwierdzono mutację 999del5 w genie BRCA2. Okazało sie, że mężczyźni posiadający zmutowaną wersję genu żyli średnio 2,1 roku od momentu rozpoznania choroby, czyli o ponad 10 lat krócej niż pozostali pacjenci. Zdecydowanie częściej dochodziło u nich do przerzutów nowotworowych (55,2 proc. vs. 24,6 proc.). Ponadto u mężczyzn z delecją w genie BRCA2 rak prostaty rozwinął się znacznie wcześniej, gdyż diagnozowano go średnio w wieku 69 lat, podczas gdy u pacjentów z niezmienionym genem BRCA2 średni wiek, w którym rozpoznawano chorobę nowotworową wynosił 74 lata.
W oparciu o uzyskane wyniki autorzy wnioskują, że mutacja 999del5 nie ma istotnego wpływu na ryzyko zachorowania na raka prostaty, lecz gdy nowotwór taki się pojawi zdecydowanie przyspiesza jego progresję.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.