Serwis informacyjny 27.07.2007

Redakcja
opublikowano: 27-07-2007, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Legalizują łapówki dla lekarzy
Łotwa. „Nie możemy ludziom zabronić dawania prezentów” - twierdzi premier tego kraju Aigars Kalvitis. I zaproponował legalizację łapówek, szczególnie wręczanych lekarzom. „Jeśli lekarz zaskarbił sobie wdzięczność przy użyciu szpitalnego sprzętu, powinien rozliczyć się z tego i co najmniej odprowadzić podatek” - twierdzi łotewski premier. Problem koniaków, bombonierek i kopert wręczanych lekarzom pojawił się po wyborach nowego prezydenta Łotwy - Valdisa Zaltersa, ortopedy, który przyznał, że brał łapówki od pacjentów. Żeby spełnić konstytucyjny wymóg "nieskazitelnej reputacji" stawiany kandydatom na prezydenta, V. Zalters tuż po wyborach odprowadził podatek od otrzymanych łapówek. Pieniądze zakwalifikowano jako podatek od darowizn, a fiskus wzbogacił się o 355 euro. Potem prezydent zainicjował komisję ds. korupcji w służbie zdrowia. Efekt pracy komisji był niespodzianką. Zdaniem ekspertów - m.in. z ministerstwa finansów i zdrowia - jedynym sposobem na walkę z korupcją jest legalizacja lekarskich łapówek. Proponują, by pacjenci wręczali dary rzeczowe bezpośrednio lekarzom, a pieniądze kierowali na konto lekarza za pośrednictwem szpitalnej kasy. W trosce o lekarzy, którzy przychody te musieliby deklarować, łotewski fiskus jest gotów ogłosić wakacje podatkowe (czyli zwolnić łapówki z podatku na jakiś czas) albo ustalić podatek na poziomie 5 proc. „W innych krajach to się nazywa korupcją, u nas to swoiste remedium na zatrzymanie lekarzy w kraju” - uważa przewodniczący komisji ds. walki z korupcją w służbie zdrowia Aleksiej Łoskutow.

Pielęgniarki chcą założyć własną partię
Kraj. Pielęgniarki i położne zapowiedziały, że, aby skuteczniej walczyć o swoje racje, będą kandydowały do Sejmu z list istniejących partii. Niewykluczone też, że powołają własne ugrupowanie. Na razie szykują się do reaktywowania miasteczka namiotowego w Warszawie. Ma ono pojawić się w czasie, gdy w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy o podwyżkach w służbie zdrowia, czyli 19 - 21 sierpnia, i zmotywować parlamentarzystów do wprowadzenia korzystnych dla pielęgniarek zapisów. Rządowy projekt ustawy przewiduje, że 30-proc. podwyżki, które służba zdrowia dostała w ubiegłym roku, obowiązywałyby także w przyszłym. Kolejny wzrost płac przewidziano na 2009 r. Ta propozycja ani pielęgniarek, ani lekarzy nie satysfakcjonuje. „Nie wpisano najważniejszej dla nas sprawy: że kwoty podwyżek będą podzielone w szpitalach proporcjonalnie między przedstawicieli poszczególnych grup zawodowych” - wyjaśnia Dorota Gardias, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych.

Ile na odprawy dla lekarzy?
Śląsk. O informację na temat kosztów odpraw dla wszystkich pracowników szpitali w razie ich likwidacji zwrócił się zarząd województwa do dyrektorów wszystkich placówek, dla których jest organem założycielskim. Protestujący lekarze oceniają, że to próba nacisku na nich, zarząd zaprzecza i tłumaczy, że to element przygotowań na wypadek "czarnego scenariusza" - sytuacja finansowa 56 podległych samorządowi placówek pogarsza się. Z wnioskiem o rozważenie postawienia w stan likwidacji Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego zwrócił się do marszałka województwa jego dyrektor. "To był krzyk rozpaczy, bo w tej chwili głodują u nas lekarze kluczowych oddziałów - intensywnej opieki medycznej dla dzieci i dorosłych, anestezjologii i radiologii. To paraliżuje pracę szpitala" - powiedział PAP dyrektor Zbigniew Strzelczak. "To pismo to próba zastraszenia lekarzy i wyraz bezsilności władz wobec braku pieniędzy" - komentuje szef śląskiego regionu OZZL Maciej Niwiński.

Wirus do walki z biofilmem
Świat.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.