Serwis informacyjny 2.07.2007

Redakcja
opublikowano: 02-07-2007, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Potrzebny wzrost składek
Warszawa. Minister Zbigniew Religa uważa, że reforma systemu nie powiedzie się bez zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia. W czasie swojego wystąpienia w Sejmie 29 czerwca ujawnił, że na sfinansowanie bezpłatnych procedur medycznych opisanych w koszyku świadczeń gwarantowanych, brakuje w systemie 9 mld zł. Przy uwzględnieniu postulatów płacowych pracowników medycznych, zadłużenia szpitali, kosztów wymiany sprzętu medycznego i remontów, w systemie brakuje w sumie około 40 mld zł. Aby temu zaradzić, minister proponuje zwiększanie składki ubezpieczenia zdrowotnego o pół procent, co sześć miesięcy. Wyższa składka miałaby być odpisywana od podatku dochodowego. W ten sposób postulaty płacowe lekarzy i pielęgniarek uda się spełnić w ciągu najbliższych 3-4 lat. "Jeśli tego nie zrobimy, bez względu na to, kto będzie rządził, cały czas będą braki i problemy w ochronie zdrowia” - przekonywał Z. Religa. Minister namawiał także posłów do wprowadzenia dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Tłumaczył, że na razie, dopóki nie ma dostatecznych środków na finansowanie całego koszyka, będą obowiązywały limity na świadczenia, które wiążą się z leczeniem chorób nie zagrażających życiu. Ubezpieczenia dodatkowe służyłyby osobom, które nie będą chciały czekać w kolejkach.
Minister zapewnił w Sejmie, że wszystkie elementy z jego dziesięciopunktowego programu zostaną zrealizowane do końca br. Wymienił ustawę o sieci szpitali, wprowadzenie Rejestru Usług Medycznych i nowelizację ustawy o ZOZ-ach, w której wprowadza się m.in. nieobligatoryjny system konsultancki zamiast ordynatorskiego. Z. Religa zapewnia, że chce porządkować a nie rewolucjonizować system. "Nie chcemy rewolucji. To delikatna materia, chodzi o to, aby pacjent zauważył tylko korzystne zmiany” - przekonywał minister.

Recepta tylko z PESEL-em
Kraj. 1 lipca weszło w życie rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie recept. Najistotniejsza zmiana polega na konieczności wpisania na niej PESEL-u pacjenta, co ma ograniczyć nadużycia. Z powodu strajku lekarze zapowiadają bojkot nowego przepisu. Szef OZZL Krzysztof Bukiel oświadczył: "Nie mamy zamiaru wpisywać PESEL-u. Skoro ten zapis obraca się przeciw pacjentom, to w obecnej sytuacji minister powinien szybko zmienić rozporządzenie". Z kolei Porozumienie Zielonogórskie poinformowało ministra zdrowia, że "realizacja rozporządzenia od 1 lipca jest niewykonalna. Z ubolewaniem stwierdzamy, że tego typu pomysły bez uprzedniego przygotowania pogłębia chaos panujący w służbie zdrowia nie z winy lekarzy, ale urzędników Ministerstwa Zdrowia" - pisze Gazeta Wyborcza. "Taki sprzeciw lekarzy świadczy o tym, że są przeciwnikami porządkowania systemu (służby zdrowia)" - powiedział rzecznik szefa resortu zdrowia Paweł Trzciński.

14. dzień protestu pielęgniarek
Warszawa. W namiotowym "białym miasteczku" pod budynkiem kancelarii premiera głodówkę prowadzi sześć pielęgniarek. Pozostałe zapewniają, że są przygotowane na jeszcze wiele dni protestu. Obecnie pod kancelarią stoi około 120 namiotów.
W piątek, po przedstawieniu koszyka świadczeń gwarantowanych i debacie w Sejmie na temat sytuacji w służbie zdrowia, minister zdrowia Zbigniew Religa odwiedził "białe miasteczko". Odebrał postulaty protestujących i zapewnił, że wie, iż zarobki pielęgniarek są za niskie i będzie chciał to zmienić. W poniedziałek mają rozpocząć się rozmowy strony związkowej i rządowej. Z. Religa zaznaczył, że ma upoważnienie od premiera, aby je prowadzić. Szef rządu w rozmowach nie będzie uczestniczył.

Nowy kierunek studiów medycznych
Gdańsk. W październiku w dwóch pomorskich szkołach wyższych - Politechnice Gdańskiej i Akademii Medycznej w Gdańsku - rusza nowy kierunek studiów: inżynieria mechaniczno-medyczna. Jego słuchacze będą się uczyć projektowania, konstruowania i eksploatacji urządzeń mechanicznych stosowanych w zabiegach operacyjnych, leczniczych i rehabilitacyjnych. Nowy kierunek jest odpowiedzią na zapotrzebowanie na fachowców z wiedzą techniczną i znajomością problematyki medycznej. Studia będą miały charakter międzyuczelniany. Jednak nabór kandydatów prowadzony będzie jedynie na Politechnice Gdańskiej. Nauka potrwa w sumie dziesięć semestrów. Po siedmiu pierwszych słuchacz uzyska tytuł inżyniera, a po trzech kolejnych magistra. Absolwenci posiadać będą wiedzę i umiejętności z zakresu projektowania z wykorzystaniem nowoczesnych narzędzi obliczeniowych oraz wytwarzania, budowy i eksploatacji maszyn, ze szczególnym uwzględnieniem inżynierii medycznej, ale także podstawowej wiedzy medycznej.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.