Serce Polaka starsze od niego samego

Monika Wysocka
opublikowano: 21-09-2011, 00:00

Największymi zagrożeniami dla zdrowia Polaków są nadciśnienie i otyłość — wynika z raportu NATPOL 2011.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Raport powstał na podstawie badań 2400 Polaków. Trwają jeszcze analizy wyników badań w laboratorium centralnym, ale już można pokusić się o wstępne wnioski. Z danych dotyczących częstości występowania nadwagi, cukrzycy, nadciśnienia oraz palenia papierosów naukowcy wyliczyli wiek przeciętnego polskiego serca. Okazało się, że jest ono średnio o 8-10 lat starsze od swojego właściciela. „Jeśli serce 40-latka ocenimy na 50 lat, to znaczy, że ryzyko np. zawału czy udaru u tej osoby jest takie samo, jak u kogoś o dziesięć lat starszego od niej, ale mającego prawidłowe wskaźniki zdrowotne” – tłumaczy dr hab. Tomasz Zdrojewski z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego z Gdańska, koordynator badania NATPOL 2011.

Jak podkreślił konsultant krajowy ds. kardiologii prof. Grzegorz Opolski, ten raport to niezwykle ważny dokument. „W dużym skrócie i uproszczeniu wynika z niego, że co druga osoba w Polsce ma zbyt wysoki poziom cholesterolu, co trzecia nadciśnienie tętnicze, co czwarta pali, co piąta jest otyła, a co dwudziesta ma cukrzycę” – podsumował prof. Opolski.

Raport zawiera też przyjemną niespodziankę (jak określili tę informację specjaliści) — dwukrotnie zwiększyła się efektywności leczenia nadciśnienia w Polsce. „Na wszystkich listach ryzyka, jakie zna medycyna, nadciśnienie zdecydowanie przoduje jako główna przyczyna przedwczesnych zgonów. Jest to więc ten element w zdrowiu publicznym, którego zmiana w największym stopniu przekłada się na oczekiwaną długość życia” — uważa prof. Zbigniew Gaciong z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii, WUM, którego zespół brał udział w badaniu. Autorzy badań nie spodziewali się aż tak dobrego wyniku. „To zapewne efekt nowych, działających całą dobę leków, a także zasługa wyedukowanych pacjentów, którzy biorą leki zgodnie z zaleceniami, i lekarzy, którzy dążą do osiągnięcia docelowych wartości nadciśnienia u swoich pacjentów” — uważa Tomasz Zdrojewski.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.