Senatorowie: nowelizacja ustawy o zawodzie lekarza budzi protest całego środowiska
14 grudnia miała miejsce kolejna odsłona dyskusji o ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Senatorowie stoją na stanowisku, że nowelizacja ustawy, ze względu na liczne wady i ryzyko ograniczenia pieniędzy na leczenie pacjentów, nigdy nie powinna trafić do parlamentu.

- 14 grudnia w Senacie ponownie dyskutowano o nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, uchwalonej przez Sejm 16 listopada 2022 r.
- Jak zaznacza Ministerstwo Zdrowia, jej przyjęcie ma na celu optymalizację wydatków środków publicznych w obszarze zdrowia.
- Pomysł, aby szukać oszczędności w budżecie Ministerstwa Zdrowia, wydaje się na ten moment, czas po pandemii COVID-19, kuriozalny. Ogromny dług zdrowotny wymaga dużego dofinansowania tych wszystkich nierówności, które narosły przez dwa lata - oceniła senator Beata Małecka-Libera.
Clou zmian zawartych w ustawie to przeniesienie finansowania części świadczeń, dotychczas finansowanych z budżetu ministra, do NFZ: m.in. ratownictwa medycznego, leczenia osób żyjących z HIV oraz leków dla kobiet w ciąży i seniorów.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Zmiany w finansowaniu ochrony zdrowia naruszają konstytucję? Miażdżąca krytyka Senatu
Senat: propozycje MZ są kuriozalne
Jak zaznacza Ministerstwo Zdrowia, jej przyjęcie ma na celu optymalizację wydatków środków publicznych w obszarze zdrowia. Wysokość nakładów określa inna regulacja - ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej.
Jak zauważyła senator Małecka-Libera, tak naprawdę większość nowych zapisów ustawy dotyczy właśnie zmian w finansowaniu - jej zdaniem równoznacznych z okrojeniem wydatków na zdrowie - w nowelizacji, mimo tytułu ustawy, znalazł się w zasadzie jeden zapis odnoszący się do zawodu lekarza, dotyczący egzaminów PES.
– Sam pomysł, aby szukać oszczędności w budżecie Ministerstwa Zdrowia, wydaje się na ten moment, czas po pandemii COVID-19, kuriozalny. Ogromny dług zdrowotny wymaga dużego dofinansowania tych wszystkich nierówności, które narosły przez dwa lata. Pomysłodawcą projektu jest MZ i to resort wyszedł z inicjatywą przesunięcia do NFZ zadań, które dotychczas były dodatkowo finansowane - wskazała senator Małecka-Libera.
Jak dodała, już teraz w budżecie NFZ brakuje pieniędzy, co skutkuje m.in. rosnącymi kolejkami do świadczeń. Jeśli po przeforsowaniu zmian Fundusz będzie miał dodatkowe zadania, na część - jak obawia się senator - świadczeń zabraknie po prostu pieniędzy.
– To rodzi sprzeciw całego środowiska - dodała.
Przypomniała też, że w wypadku tej regulacji środowisko medyczne jest solidarne w swojej krytyce. Senator Małecka-Libera zaznaczyła, że Senat posiada swój własny projekt nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza, uzgodniony ze środowiskiem, gotowy do procedowania - jeśli będzie taka polityczna wola.
Miłkowski: dopełnienie zadań NFZ
Stronę rządową reprezentował na posiedzeniu Senatu wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.
– Ta ustawa porządkuje przepływy finansowe w systemie ochrony zdrowia - zapewnił wiceminister Miłkowski, dodając że to NFZ jako publiczny płatnik powinien odpowiadać za proces finansowania całości świadczeń zdrowotnych.
Jak dodał, już dotychczas PRM było finansowane w zakresie świadczeń na izbach przyjęć i SOR-ach przez NFZ, a w zakresie transportu medycznego z pieniędzy pozostających w dyspozycji wojewodów. Także w zakresie świadczeń wysokospecjalistycznych w ostatnim czasie zadania z tego zakresu były przesuwanie do budżetu NFZ.
– W tym roku w ramach Funduszu Covidowego finansowaliśmy różne zadania inwestycyjne w obszarze szpitalnictwa. (...) Plan budżetu państwa na przyszły rok w zakresie zdrowia, po przekazaniu ok. 1 mld zł dotacji dla wojewodów na sfinansowanie staży podyplomowych, pozostanie 14 mld, a więc nominalnie będzie identyczny jak w roku bieżącym. Budżet sektora zdrowia pozostanie praktycznie nie zmieniony - dodał wiceminister Miłkowski.
Dodał też, że zaplanowany wzrost nakładów na zdrowie do poziomu 7 proc. PKB jest stopniowo realizowany.
Senatorowie dopytywali, na co wobec tego pójdą pieniądze, które - gdyby nie zmiana prawa - zostałyby przeznaczone w formie dotacji dla NFZ. Wiceminister Miłkowski wskazał, że zostaną one przeznaczone m.in. na inwestycje w szpitalach oraz wsparcie placówek w realizacji wzrostu wynagrodzeń oraz pokrycie kosztów kształcenia kadry medycznej.
– To skok na zdrowie i życie społeczeństwa. Jest mi wstyd, że projektodawcą jest minister zdrowia - stwierdziła na koniec dyskusji senator Małecka-Libera.
ZOBACZ TAKŻE: NRL o zmianie finansowania części świadczeń: to manewr pchający ochronę zdrowia w kierunku dalszej zapaści
Źródło: Puls Medycyny