Sen chroni przed zawałami i udarami
Zaburzenia snu mogą ponad 2,5 krotnie zwiększać ryzyko ataku serca u mężczyzn i aż 4-krotnie ryzyko udaru.
Takie rezultaty przyniosło badanie będące częścią zorganizowanego przez WHO programu "MONICA" (Multinational Monitoring of trends and determinants in Cardiovascular disease).
Wzięło w nim udział ponad 650 mężczyzn w wieku od 25 do 64 lat bez historii zawału, udaru, ani cukrzycy. Na początku badania określono jakość ich snu, po czym obserwowano ich zdrowie przez kolejnych 14 lat.
Znaleziono wyraźną korelację. Mężczyźni z zaburzeniami snu byli od 2 do 2,6 raza bardziej narażeni na zawał i od 1,5 do 4 razy bardziej na udar.
"Sen nie jest trywialną sprawą. Słaba jakość snu powinna być brana pod uwagę jako modyfikowalny czynnik ryzyka chorób sercowo-naczyniowych razem z paleniem, brakiem ćwiczeń i złą dietą." - mówi autor badania prof. Walerij Gafarow z Rosyjskiej Akademii Nauk Medycznych w Nowosybirsku.
"Dla wielu ludzi, odpowiednia ilość snu to 7 do 8 godzin na dobę. Osoby które nie śpią wystarczająco dobrze powinny porozmawiać z lekarzem. Nasze wcześniejsze badania pokazały, że zaburzenia snu są ściśle powiązane z depresją, zaburzeniami lękowymi oraz wrogim nastawieniem, więc pomocna może być też konsultacja z psychologiem." - kontynuuje badacz.
Uczeni odkryli także zależność związaną z sytuacją społeczną. Najbardziej zagrożeni byli mężczyźni po rozwodzie i wdowcy, a także uczestnicy, którzy nie ukończyli szkoły średniej oraz wykonujący ciężkie i średnio obciążające prace fizyczne.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT