Sartany będą refundowane od 15 października
Minister zdrowia podpisał pakiet rozporządzeń wprowadzających kolejne zmiany w wykazach leków refundowanych, w ich cenach i limitach. Po raz pierwszy od 7 lat na listach znalazły się nowe cząsteczki. ;
Pozytywnie o wprowadzeniu nowych substancji czynnych na listy refundowane wypowiadają się aptekarze. Według Unii Farmaceutów - Właścicieli Aptek, znalezienie się polskich leków nowej generacji na liście refundacyjnej wpłynie korzystnie na ich dostępność dla najmniej zamożnego pacjenta. Związek zwraca jednak uwagę na fakt, że po wprowadzeniu niektórych preparatów zagranicznych na listy refundacyjne, ich ceny zamiast spaść - wzrosły. "Uczulamy naszych kolegów, aby w sposób wyczerpujący informowali pacjentów o możliwości nabycia tańszych polskich zamienników" - mówi Justyna Pujdak-Osik, prezes Unii Farmaceutów - Właścicieli Aptek.
Z analizy całej grupy 31 inhibitorów konwertazy angiotensyny, tzw. prilii, przeprowadzonej przez Izbę Gospodarczą ?Farmacja Polska" wynika, że w 21 przypadkach pacjent dopłaca średnio 4,20 zł, a nie 2,50 zł, jak podało MZ. Mniej pacjent zapłaci tylko w 6 przypadkach - średnio 3,13 zł. W wielu przypadkach obniżono limity prawie o 10 zł, przy czym cena leku nie uległa zmianie. Na przykład Gopten 2 mg x 28 tabl. - po zmianie limitu z 18,64 zł na 8,91 zł opłata dla pacjenta wzrasta o 3,20 zł, a w przypadku np. Ditrotonu 5 mg x 28 tabl. limit obniżono o 9,30 zł, a opłata pacjenta jest o 5,62 zł większa.
Firmy farmaceutyczne z zadowoleniem przyjęły fakt, że w końcu, po 7 latach Ministerstwo Zdrowia zaproponowało, by na listy refundacyjne wprowadzić nowe cząsteczki. Zastanawiają się jednak, dlaczego spośród ok. 150 preparatów ubiegających się o status preparatu refundowanego, wybrano tylko 10 cząsteczek stosowanych w leczeniu nadciśnienia.
"Niestety, firmy nie znają kryteriów zastosowanych przez Ministerstwo Zdrowia przy wyborze takich, a nie innych substancji czynnych, które znalazły się na nowych listach" - czytamy w stanowisku Stowarzyszenia Przedstawicieli Firm Farmaceutycznych w Polsce. Stowarzyszenie twierdzi, że w resorcie zdrowia znajdują się liczne wnioski refundacyjne, które nie zostały uwzględnione w obecnej nowelizacji i nie spotkały się z formalną odpowiedzią ze strony resortu.
Zarzuty wobec procedury zgłosiła także Izba Gospodarcza "Farmacja Polska". "Członkowie naszej izby nie otrzymali decyzji Zespołu ds. Gospodarki Lekami. Oznacza to, że procedura ustalona w ustawie o cenach nie została spełniona, podobnie jak zasady przejrzystości, które obowiązują Polskę" - twierdzi Irena Rej, prezes izby i dodaje: "Wyrażamy zaniepokojenie, że nadal zupełnie niezrozumiałe są kryteria, którymi się Ministerstwo Zdrowia posługuje przy wyborze nowych cząsteczek oraz generyków wprowadzanych na wykazy, jak i przy ustalaniu cen. Nie rozumiemy, dlaczego na wykazy refundacyjne nie zostały wprowadzone leki tańsze, które dałyby konkretne oszczędności".
Żal do ministra zdrowia o nieuwzględnienie w wykazach generyków krajowych producentów, w szczególności leków produkowanych przez spółki wchodzące w skład Polskiego Holdingu Farmaceutycznego, ma też Ministerstwo Gospodarki i Pracy.
Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia, że głównym celem nowelizacji było uporządkowanie list w grupie leków na nadciśnienie tętnicze, na które cierpi ok. 8,5 mln Polaków. Wszystkie wnioski "generyczne" będą rozpatrywane przy kolejnej nowelizacji list leków refundowanych. Pozostałe wnioski o wpisanie na wykazy nowych cząsteczek nie były do tej pory rozpatrywane ze względu na ograniczone środki budżetu NFZ. Kierownictwo resortu zdecydowało, że do końca października Zespół ds. Gospodarki Lekami rozpatrzy wszystkie oczekujące wnioski, a przewodniczący zespołu Piotr Błaszczyk zwróci się do NFZ o opinię, czy plan finansowy funduszu na rok 2006 pozwala na rozszerzenie wykazu leków refundowanych o kolejne nowe cząsteczki.
Według Naczelnej Rady Aptekarskiej, uzupełnianie list i wprowadzanie nowych leków powinno odbywać się częściej niż do tej pory. "W związku z nagminnym obniżaniem cen leków przez producentów dla niektórych aptek, Naczelna Izba Aptekarska wnioskuje, aby przy kolejnym rozpatrywaniu zmian list refundacyjnych wnikliwie przeanalizować rynek leków i wprowadzić ceny urzędowe na najniższym możliwym poziomie, co umożliwi szerszy dostęp pacjentów do tańszych leków" - uważa prezes NRA Andrzej Wróbel.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska