Sanofi-Aventis walczy o przejęcie Genzyme

Paweł Szydziak
opublikowano: 26-01-2011, 00:00

Sanofi-Aventis z siedzibą we Francji, jedna z wiodących firm farmaceutycznych na świecie, chce przejąć Genzyme z Cambridge (USA). Po co Francuzom, których przychody wynoszą rocznie 40-45 mld dolarów, 10-krotnie mniejsza spółka?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W 1981 r. nikt nie słyszał o Genzyme. 30 lat temu na pomysł założenia firmy farmaceutycznej wpadło trzech znajomych, których pasją była biotechnologia. Trafili w dziesiątkę. Spółka z mikroprzedsiębiorstwa przerodziła się w korporację zatrudniającą ponad 16 tys. osób, mającą oddziały w 40 krajach, prowadzącą produkcję w 17 fabrykach biotechnologicznych, kierującą 9 laboratoriami genetycznymi.

Kierunek – biotechnologia

Produkty Genzyme można kupić w ponad stu państwach. Są to przede wszystkim leki innowacyjne stosowane w rzadkich chorobach genetycznych, a także w nowotworach układu krwiotwórczego. Leki tej firmy wykorzystuje się w procesie przezwyciężania choroby nerek, pomocne są także w ortopedii. Amerykański koncern wyrobił sobie mocną pozycję również w diagnostyce medycznej.

Biotechnologiczna spółka zapewnia, że nadal stawiać będzie na leki stosowane w onkologii i hematologii. To jednak nie wszystko. Genzyme wskazuje na trzy produkty, które powinny zostać dopuszczone na rynek do 2013 r. Pierwszy to alemtuzumab – specyfik stosowany w terapii stwardnienia rozsianego. Szacuje się, że sprzedaż tego leku wynieść może 14 mld dol. w skali roku. Genzyme liczy także na mipomersen (pomocny w leczeniu hipercholesterolemii rodzinnej) i eliglustat tartrate (stosowany w chorobie Gauchera typu 1).

Dla Sanofi-Aventis przejęcie Genzyme oznaczać będzie wzmocnienie obecności na rynku terapii onkologicznych, ale nie tylko. Francuzi w szybkim tempie uzyskaliby znaczącą pozycję wśród dostawców specyfików stosowanych w leczeniu chorób rzadkich.

Konkurencyjne generyki

Francuski koncern potrzebuje nowych produktów, zapewniających wysokie stopy zysków, które zniwelowałyby wyrwę w przychodach, jaka prawdopodobnie powstanie za dwa lata. Do 2013 r. przestanie obowiązywać ochrona patentowa na kilka ważnych produktów, które teraz przynoszą firmie aż 30 proc. przychodów ze sprzedaży. Wśród nich wymieniany jest Plavix stosowany w profilaktyce przeciwzakrzepowej (9 mld dol. sprzedaży w 2010 r.). Niepokój w Sanofi-Aventis budzi też decyzja FDA, która zatwierdziła pierwszą generyczną formę tworzonego z heparyny leku Lovenox, zapobiegającego zakrzepicy żył głębokich. Jego roczna sprzedaż zapewniała francuskiemu koncernowi 4 mld dol. przychodów. Wiadomo, że konkurencyjny produkt zamierza wprowadzić Sandoz.

Począwszy od 2008 r. Sanofi-Aventis przejmował spółki, które wzmacniały pozycję koncernu na rynku leków generycznych, OTC i szczepionek. Meksykański Kendrick, brazylijski Medley i hinduski Shantha Biotech nie były jednak znaczącymi przejęciami.
Planowana dywersyfikacja zapewnić ma nie tylko dostęp do produktów przynoszących wysoką stopę zysku. Realizowane przejęcia powinny ustabilizować tę część dochodów, która byłaby wolna od coraz trudniejszej walki konkurencyjnej z innymi producentami generyków.

Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Farmacji

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Paweł Szydziak

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.