RPP o sprawie Pabisia: w takich przypadkach organy publiczne muszą reagować stanowczo
Działalność osób, które wypowiadają się w mediach na tematy związane ze zdrowiem, promują własne metody „leczenia”, nie legitymujących się przy tym stosownymi uprawnieniami, ale wprowadzających w błąd co do ich posiadania i dodatkowo na tym zarabiających - jest bardzo niebezpieczna - podkreśla w “Pulsie Medycyny” Rzecznik Praw Pacjenta.

Przypomnijmy. Rzecznik Praw Pacjenta wszczął postępowanie dotyczące naruszenia zbiorowych praw pacjenta przez spółkę Kinetic, której prezesem jest Adam Pabiś. Równolegle Biuro RPP zdecydowało się złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do właściwej prokuratury.
Wcześniej sprawę Adama Pabisia, medialnego eksperta, częstego bywalca w mediach, opisał Onet. Jak informował na początku lutego portal, Pabiś przedstawiający się jako ekspert od szumów usznych - lekarz audiolog, neurobiolog, doktor Northwestern University, goszczący w TVP, RMF FM, TOK FM, Radiowej Czwórce czy cytowany przez PAP - nie jest ani lekarzem, ani naukowcem. Według informacji NIL Pabiś nie figuruje w Centralnym Rejestrze Lekarzy. Northwestern University zaprzeczył, jakoby Adam Pabiś kiedykolwiek studiował na tej uczelni.
Leczenie o spektakularnych efektach: stosowne instytucje muszą taką działalność monitorować i reagować na nadużycia
Jak ostrzega RPP, pacjenci zachęceni wypowiedziami o spektakularnych efektach proponowanych metod mogą z nich skorzystać, narażając przy tym zdrowie lub życie – własne lub swoich bliskich. Mogą przy tym zrezygnować z właściwego specjalistycznego leczenia, nie wspominając już o stratach materialnych.
Zdaniem Rzecznika Praw Pacjenta tego rodzaju działalność wymaga szczególnego monitorowania, a także stanowczych reakcji właściwych organów i instytucji, w tym składania zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w każdym podejrzanym przypadku.
RPP przypomina, że choć kwestia odpowiedzialności za taką działalność jest już obecnie zabezpieczona odpowiednimi przepisami (zgodnie z art. 58 ust. 1 i 2 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty „kto bez uprawnień udziela świadczeń zdrowotnych polegających na rozpoznawaniu chorób oraz ich leczeniu, działając przy tym w celu osiągnięcia korzyści majątkowej albo wprowadzając w błąd co do posiadania takiego uprawnienia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”), to każdy organ publiczny ma obowiązek zawiadomienia organów ścigania o popełnionym przestępstwie, jeśli otrzyma taką informację.
Rzecznik Praw Pacjenta - jak zaznacza - regularnie składa tego rodzaju zawiadomienia. W ocenie RPP ważne jest, by tego rodzaju sprawy organy ścigania rozpatrywały z należytą powagą i ścigały sprawców przestępstw. Wtedy sankcja poprzez jej nieuchronność, będzie realizować swój prewencyjny charakter.
Samorząd lekarski powinien być bardziej aktywny?
RPP zauważa, że zdarzają się też przypadki oferowania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z aktualnym stanem wiedzy (np. wlewy witaminowe jako lekarstwo na wiele chorób i przypadłości) przez podmioty, które formalnie wykonują działalność leczniczą.
“W takich przypadkach - jakim jest przykładowo Kinetic - Centrum Nowoczesnej Audiologii (sprawa p. Pabisia) - Rzecznik Praw Pacjenta podejmuje działania zgodnie z ustawowymi kompetencjami, między innymi wszczyna postępowania w sprawach praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów. Wielokrotnie w tego rodzaju sprawy zaangażowani są także lekarze i musimy tu podkreślić potrzebę zdecydowanych działań samorządu lekarskiego, który sprawuje pieczę nad właściwym wykonywaniem zawodu lekarza i prowadzi postępowania w zakresie odpowiedzialności zawodowej za naruszenie etyki lekarskiej oraz zasad wykonywania zawodu” - napisał Rzecznik.
RPP dodaje, że wprowadzanie pacjentów (konsumentów) w błąd może także być uznane przez UOKiK za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów.
Zaznacza, że bardzo istotna jest też rola samych mediów, które zapraszają gości do swoich programów.
“Promowanie zdrowego stylu życia, postaw prozdrowotnych czy też profilaktyki zdrowia, jest bardzo potrzebne. Przykłady pokazują, że media także powinny być ostrożne w doborze gości i sprawdzić wcześniej ich wiarygodność, ponieważ – najczęściej zupełnie nieświadomie i w dobrej wierze – mogą przyczyniać się do uwiarygodniania nierzetelnych informacji” - podsumowuje RPP.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Dr Komor: bądźmy czujni wobec “cudotwórców”, polecam Centralny Rejestr Lekarzy
Źródło: Puls Medycyny