Rosjanie zbombardowali szpital dziecięcy w Mariupolu. Sytuacja humanitarna w mieście jest coraz bardziej dramatyczna
Armia rosyjska zrzuciła z samolotów bomby na szpital dziecięcy w Mariupolu na południowym-wschodzie Ukrainy. Budynek został całkowicie zniszczony. Zginęły trzy osoby, w tym jedno dziecko, kilkanaście zostało rannych. O bombardowaniu informują największe światowe media.

W środę (9 marca) armia rosyjska zrzuciła z samolotów bomby na szpital dziecięcy w Mariupolu, zniszczenia są ogromne – poinformowała w Telegramie rada miejska Mariupola.
„Budynek szpitala, gdzie jeszcze niedawno leczono dzieci, jest całkowicie zniszczony.” – podano w komunikacie.
Opublikowano również nagranie zbombardowanego budynku szpitala.
– Zbombardowanie przez Rosjan szpitala położniczego w ukraińskim porcie Mariupol jest zbrodnią wojenną – mówił jeszcze w środę wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Zbombardowanie szpitala w Mariupolu: zginęły trzy osoby, w sieci wiele zdjęć i nagrań
Trzy osoby, w tym jedno dziecko, zginęły w wyniku środowego ataku sił rosyjskich na szpital dziecięcy w Mariupolu – poinformował w czwartek (10 marca) rano ukraińskojęzyczny serwis BBC, powołując się na Radę Miejską Mariupola.
Do sieci trafiły zdjęcia i nagrania ukazujące ogrom zniszczeń po bombardowaniu szpitala w Mariupolu. Budynek został całkowicie zniszczony, przed nim widać ogromne leje po bombach. Świadkowie ataku, na których powołuje się portal Ukraińska Prawda, relacjonują, że epicentrum wybuchów znajdowało się na dziedzińcu między szpitalem położniczym a oddziałem pediatrycznym.
O ataku informują media na całym świecie. “Daily Mirror” nazwał ten akt "barbarzyństwem", “The Sun” – "złem nad złem".
Вчорашній Маріуполь сьогодні скрізь pic.twitter.com/a2jRoAzRDJ
— Alona Savchuk (@al_savchuk) March 10, 2022
Druzgocące nagrania po ataku opublikowała w mediach społecznościowych pierwsza dama Ukrainy. Żona prezydenta Wołodymyra Zełenskiego wyraziła ubolewanie, że NATO nadal nie zdecydowało się zamknąć przestrzeni powietrznej nad Ukrainą.
"Prosimy NATO o zamknięcie naszego nieba w imieniu całej Ukrainy. Prosimy, aby coś takiego nigdy się nie powtórzyło, ale nikt nas nie słyszy" - napisała Ołena Zełenska.
Podziękowania dla polskiego prezydenta i prof. Czauderny
Pierwsza dama podziękowała za wsparcie m.in. polskim placówkom, które przyjęły chore dzieci, oraz wyraziła wdzięczność wobec Kancelarii Prezydenta RP.
“To młodzi chorzy na raka z Ukrainy. Jeszcze wczoraj ukrywali się przed ostrzałem w piwnicach klinik. Teraz przekraczają polską granicę w drodze, aby znaleźć bezpieczeństwo i, co najważniejsze, kontynuować leczenie. Żaden agresor na świecie nie może przeszkodzić im w wygraniu walki z chorobą!” - czytamy w jednym z wpisów na profilu Zełenskiej.
Dodała, że dzieci otrzymują w Polsce niezbędną dalszą opiekę diagnostyczną i medyczną i jest to możliwe “dzięki osobistemu zaangażowaniu Kancelarii Prezydenta RP oraz udziałowi prof. Piotra Czauderny”. “(...) I oczywiście wielkie podziękowania dla Polski, Polaków, wiernych i szczerych przyjaciół Ukrainy - Prezydenta RP, Andrzeja Dudy, oraz Pierwszej Damy, Agaty Kornhauser-Dudy - za nieocenioną współpracę w świętej sprawie ratowania dzieci. Nasze dzieci bez wątpienia wyzdrowieją i powrócą na spokojną, wolną, odbudowaną Ukrainę!” - pisze.
"Tysiące lat ewolucji ludzkiej moralności i jesteśmy w miejscu, w którym kraj może zbombardować szpitale położnicze i zostać ukarany utratą McDonalda i Ikei" - napisała z kolei na Twitterze ukraińska dziennikarka Olga Rudenko, redaktor naczelna "The Kyiv Independent".
Thousands of years of evolution of human morality, and we are at a place when a country can bomb maternity hospitals and be punished by losing McDonald's and Ikea. pic.twitter.com/7AUc5GGbxu
— Olga Rudenko (@olya_rudenko) March 9, 2022
Ławrow o zniszczeniu szpitala: to “żałosne okrzyki”
W czwartek (10 marca) po godz. 9 rozpoczęło się trójstronne spotkanie w Antalyi w Turcji, w którym wzięli udział minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oraz szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba. W negocjacjach uczestniczył także turecki minister Mevlut Cavusoglu.
Rozmowa Ławrow-Kułeba trwała 1,5 godziny.
Siergiej Ławrow na konferencji prasowej po rozmowach, pytany o zbombardowanie przez rosyjskie wojska szpitala dziecięcego w Mariupolu, stwierdził, że "nie było tam od kilku dni żadnych pacjentów, bo zostali stamtąd wyrzuceni". Dodał, że szpital był zajęty przez batalion Azow (obecnie ochotniczy pułk Azow, jeden ze Specjalnych Pododdziałów Ochrony Porządku Publicznego w Ukrainie, związany z ukraińską prawicą, który dał się we znaki Rosjanom w czasie walk w latach 2014-2015 - red.).
Na pytania dziennikarzy o ostrzał szpitala w Mariupolu Ławrow odpowiedział, że są to „żałosne okrzyki”.
W mieście brakuje miejsc w kostnicach, stworzono zbiorową mogiłę
Zbombardowanie przez Rosjan szpitala w Mariupolu w programie specjalnym WP skomentował prezes fundacji WOŚP Jerzy Owsiak.
– Jest to absolutnie jednoznaczne ludobójstwo. Nie ma dwóch zdań - podkreślił. - Jest nienawiść. Trudno, żeby nie było, jak widzimy zbombardowany szpital. Szpital, który już się nie odbuduje - dodał Owsiak.
W Mariupolu, który od ponad tygodnia jest oblężony przez wojska rosyjskie, sytuacja humanitarna jest coraz bardziej dramatyczna. Zmarłych jest tak wielu, że brakuje miejsc w kostnicach; nie ma też czasu na pogrzeby, brakuje personelu do ich organizacji. Dlatego zapadła decyzja, by ofiary rosyjskiego ataku chować w zbiorowej mogile, w rowie na miejscowym cmentarzu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Sejm uchwalił specustawę o pomocy obywatelom Ukrainy. Jakie poprawki przyjęto?
Gen. prof. Gielerak: ranni nie zostaną sami, wiemy co to medycyna pola walki
Źródło: Puls Medycyny