Rezydenci o nowych standardach kształcenia: to degradacja jakości kształcenia

EG/PR
opublikowano: 05-10-2023, 10:55

W zaprezentowanym dokumencie obserwujemy pełną akceptację postępującej degradacji kształcenia poprzez przyzwolenie na zwiększające się grupy kliniczne czy krótszy czas spędzony z pacjentem - uważa Porozumienie Rezydentów. Co konkretnie nie podoba się PR w nowych standardach kształcenia?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zdaniem Porozumienia Rezydentów nowe standardy kształcenia niewystarczająco określają minimalną liczbę godzin jaką przyszli lekarze spędzą na zajęciach z pacjentami.
Zdaniem Porozumienia Rezydentów nowe standardy kształcenia niewystarczająco określają minimalną liczbę godzin jaką przyszli lekarze spędzą na zajęciach z pacjentami.
Fot. Adobe Stock

2 października 2023 roku standardy kształcenia zostały zaprezentowane przez Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Edukacji i Nauki jako dowód na dbanie o jakość kształcenia na kierunku lekarskim. MZ często powoływało się na nowe standardy kształcenia, które zdaniem resortu miały być gwarancją jego jakości - w czasie gdy powstaje coraz więcej uczelni kształcących przyszłych lekarzy. Zdaniem Porozumienia Rezydentów opublikowane przez MZ standardy nie spełnią swojej roli.

W nowym standardzie kształcenia wskazano na obowiązkowy egzamin standaryzowany (OSCE) na VI roku studiów na kierunku lekarskim i V roku studiów na kierunku lekarsko-dentystycznym.

Ponadto, ćwiczenia w warunkach klinicznych w trakcie VI roku studiów na kierunku lekarskim oraz V roku studiów na kierunku lekarsko-dentystycznym prowadzone będę w grupach studentów nie większych niż 5-osobowych, w przypadku kierunku lekarskiego w wyjątkowych okolicznościach (powodujących brak możliwości zorganizowania grup tej liczebności) grupy w trakcie ćwiczeń mogą być nie większe niż 8-osobowe.

Co najmniej 5 proc. łącznej liczby godzin zajęć w całym cyklu kształcenia, z wyłączeniem praktyk zawodowych, prowadzona ma być w symulowanych warunkach klinicznych, ponadto niektóre umiejętności praktyczne opisane efektami uczenia się w grupie zajęć H (nauczanie praktyczne na VI roku studiów na kierunku lekarskim i na V roku studiów na kierunku lekarsko-dentystycznym) mogą zostać nabyte w ramach zajęć prowadzonych w symulowanych warunkach klinicznych, jednak w wymiarze nie większym niż 10 proc. liczby godzin tych zajęć.

ZOBACZ TAKŻE: NOWE STANDARDY KSZTAŁCENIA

Zbyt liczne grupy kliniczne

Pierwszą uwagą PR do nowych standardów kształcenia jest fakt, że stwarzają one furtkę do prowadzenia zajęć w grupach klinicznych liczących nie więcej niż 8 studentów. Dotychczas, jak przypominają rezydenci, standardem były grupy kliniczne (grupa studentów, która wraz z jednym prowadzącym odbywa zajęcia w warunkach szpitalnych pracując z pacjentami) liczące między 4 a 6 osób. W dodatku na szóstym roku w części uczelni zajęcia odbywały się w dwuosobowych grupach.

“Uważamy, że taki zapis pozwala na prowadzenie zajęć z pacjentami w dalece zbyt licznych grupach. Wiąże się to ze spadkiem komfortu pacjenta, a także ze spadkiem czasu spędzonego z pacjentem dla pojedynczego studenta. Interpretujemy te zmiany jako odpowiedź na zbyt duży wzrost liczby studentów w stosunku do kadry dydaktycznej” - oceniają rezydenci.

Ile godzin spędzi student medycyny z pacjentem? Do końca nie wiadomo

Zdaniem Porozumienia Rezydentów nowe standardy kształcenia niewystarczająco określają minimalną liczbę godzin jaką przyszli lekarze spędzą na zajęciach z pacjentami, a jednocześnie nie stawiają górnej granicy liczby godzin realizowanych w centrach symulacji.

“Standardy mówią o zapewnieniu dostępu do zajęć z pacjentami, jednak nie określają minimalnej liczby godzin. Jest określony minimalny odsetek zajęć klinicznych mogący się odbywać w formie symulacji, brak jednak górnej granicy. Zmiany te dotyczą zajęć na latach 1-5. Maksymalne ograniczenie zajęć prowadzonego w formie symulacji dotyczy jedynie 6 roku. W całym dokumencie brak minimalnej liczby godzin jaką absolwent kierunku lekarskiego powinien był spędzić w przeciągu studiów pracując z pacjentem. (...) W naszej ocenie taki zapis jest przyzwoleniem na prowadzenie zajęć klinicznych w dużej części w formie symulacji zamiast z pacjentem” - podkreśla PR.

Nowe standardy pozwalają też rezydentom po pierwszym roku specjalizacji na prowadzenie zajęć ze studentami.

“Niepokojąca jest sytuacja kiedy młody lekarz ma pod swoją opieką dużą grupę pacjentów (przykładowo 10) i zostanie mu dołożona ośmioosobowa grupa studentów. Takie obciążenie jest stanem niebezpiecznym dla pacjentów, nie jest efektywną metodą kształcenia i stanowi zagrożenie dla lekarza oraz upośledza jego własne szkolenie specjalizacyjne” - zauważają rezydenci.

PRZECZYTAJ TAKŻE: MZ: Porozumienie Rezydentów błędnie oszacowało liczbę lekarzy w systemie

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.