Ratownicy w klapkach (cd.)
Pańska uwaga dotycząca załogi startującej w klapkach jest bezdyskusyjnie słuszna. Pragniemy jednak zaznaczyć, iż jednym z ocenianych przez sędziów elementów było właśnie przygotowanie załogi do wykonywania działań, w tym także posiadanie odpowiedniego ubioru. Osobiście uważam, że wykonanie zadania w kamieniołomie (w błocie sięgającym kostek) było o wiele lepszą lekcją aniżeli punkty karne.
Przesunięcie wejścia w życie ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym z całą pewnością nie przyspieszy wprowadzenia jednolitego standardu ubrania, wyposażenia i postępowania. W związku z tym szerzenie dobrych wzorów w ratownictwie nadal będzie odbywać się poprzez szkolenia i imprezy o takim charakterze jak mistrzostwa.
Niezmiernie się cieszę, że zwrócił pan uwagę na ten bulwersujący pana szczegół, który jeszcze trzy lata temu był niemal powszechnym standardem. wiadczy to o tym, jak daleką drogę w realizowaniu idei sprawnego ratownictwa już przeszliśmy, głównie dzięki inicjatywie i zaangażowaniu entuzjastów. Mam nadzieję, że swoją skromną rolę odegrał w tym także Instytut Ratownictwa Medycznego (...).
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: dr med. Wojciech Bodzoń, prezes Instytutu Ratownictwa Medycznego