Przypadek choroby Creutzfeldta-Jacoba bez związku z BSE

Mariola Marklowska, Katowice
opublikowano: 14-04-2003, 00:00

Do Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu (woj. śląskie) przyjęto pod koniec lutego 65-letniego pacjenta, u którego lekarze wykryli chorobę Creutzfeldta-Jacoba. Wykluczyli jednak, by miała ona coś wspólnego z tzw. chorobą wściekłych krów (BSE).

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Chory mężczyzna trafił najpierw do jednej z przyszpitalnych poradni. Wcześniej przez prawie rok był leczony psychiatrycznie. Cierpiał na depresję, zaburzenia pamięci i równowagi. W szpitalu przeszedł kompleksowe badania.
Doktor Andrzej Tomczyk, dyrektor szpitala, a zarazem ordynator oddziału neurologii twierdzi, że zapis EEG u pacjenta wskazywał na chorobę Creutzfeldta-Jacoba. Podobne sugestie pojawiły się po przeprowadzeniu badań za pomocą rezonansu magnetycznego. Wstępne rozpoznanie ustalone przez lekarzy z bytomskiej placówki potwierdziła również prof. Zofia Kazibutowska, wojewódzki konsultant ds. neurologii oraz instytut w Getyndze, w którym zbadano płyn mózgowo-rdzeniowy chorego.
W marcu pacjent zmarł. Wycinek jego mózgu został przesłany do dalszych badań, które zostaną przeprowadzone w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie przez prof. Jerzego Kulczyckiego. Wyniki mają być znane w drugiej połowie kwietnia.
Niewykluczone, że przypadek 65-letniego pacjenta zostanie wykorzystany do opracowania publikacji naukowej. Na pewno będzie zaprezentowany podczas zebrania Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Mariola Marklowska, Katowice

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.