Przepychanki w sprawie poz
Dolnośląskie szpitale nie są w stanie przejąć podstawowej opieki zdrowotnej od placówek medycznych bojkotujących konkurs ofert i tego nie zrobią - twierdzi Dolnośląski Urząd Marszałkowski.
?To bardzo prawdopodobne wyliczenia. Jako władze miejskie nie wyobrażamy sobie, by pomiędzy obiema stronami konfliktu nie doszło do porozumienia. Gdyby tak się jednak stało, rozważamy różne warianty postępowania. Myślimy nawet, by w ostateczności na pewien czas przejąć finansowanie placówek poz, chociaż oczywiście nie jest to nasze zadanie" - mówi Jarosław Maroszek, dyrektor Wydziału Zdrowia Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.
Tymczasem dolnośląski oddział funduszu uspokaja, że będzie w stanie zabezpieczyć podstawową opiekę medyczną w przyszłym roku. Pomóc w tym mają szpitale i placówki, które zgłosiły się do konkursu.
Innego zdania jest Marek Moszczyński, wicemarszałek Sejmiku Dolnośląskiego, który jest właścicielem większości dolnośląskich szpitali. ?Absolutnie nie ma takiej możliwości, by przejęły one podstawową opiekę medyczną. Są po prostu zupełnie do tego nieprzygotowane pod względem lokalowym, sprzętowym czy ludzkim" - stwierdza Marek Moszczyński.
Proces zabierania pacjentów od ?buntowników" przez placówki, które przystąpiły do konkursu stara się natomiast blokować Dolnośląska Izba Lekarska. ?Zwracamy się do tych członków naszej izby, którzy kierując się źle pojętym, partykularnym interesem bądź wynikającym z innych przyczyn strachem o własny byt czy karierę zawodową przystąpili do konkursu ofert, godząc się tym samym na warunki świadczenia usług urągające jakimkolwiek zasadom ekonomicznym i etycznym, o ponowne przeanalizowanie swojego postępowania. Z pewnością nie do zaakceptowania będzie jakiekolwiek działanie zmierzające do wykorzystania zaistniałej sytuacji w celu przejęcia praktyk kolegów, którzy w trosce o dobro pacjenta walczą o godne wykonywanie zawodu lekarza" - pisze w odezwie dr Andrzej Wojnar, szef Dolnośląskiej Izby Lekarskiej.
Pierwsze próby przejmowania pacjentów przez tych, którzy przystąpili do konkursu ofert już się zresztą rozpoczęły. Na początku grudnia do wrocławskich mieszkań trafiły ulotki jednej z przychodni: ?Jeżeli obawiacie się Państwo, że Wasz lekarz rodzinny bądź przychodnia nie zamierzają podpisywać umów z NFZ na rok 2004, to informujemy, że nasza placówka od chwili obecnej rozpoczęła przyjmowanie deklaracji woli korzystania z naszych usług".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marcin Murmyło, Wrocław