Projekt „apteka tylko dla aptekarza” w tarapatach
Projekt „apteka tylko dla aptekarza” w tarapatach
W Sejmie ważą się losy poselskiego projektu nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne. Dokument realizujący postulat „apteki dla aptekarza”, popierany przez m.in. samorząd zawodowy farmaceutów, został 17 stycznia pozytywnie zaopiniowany przez sejmową Komisję Zdrowia, ale ostatecznie 25 stycznia odrzucony przez Komisję Nadzwyczajną ds. Deregulacji.
Budzący wiele kontrowersji w środowisku farmaceutycznym poselski projekt nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne jest przedmiotem gorących dyskusji od października ubiegłego roku, kiedy to grupa posłów PiS z Waldemarem Budą na czele przedstawiła jego pierwszy szkic.
W ocenie zwolenników
Dokument ma na celu „zmianę warunków zakładania nowych aptek”, a sam jej projekt jest „odpowiedzią na obecną sytuację na rynku aptecznym” — podkreślał pos. Waldemar Buda. Główne założenia nowelizacji ustawy uwzględniły dawno wysuwane postulaty dotyczące m.in. własności (właścicielem apteki ma być wyłącznie farmaceuta lub spółka farmaceutów, można posiadać nie więcej niż 4 placówki), kryteriów demograficznego oraz geograficznego.
Dokument oprócz akceptacji środowiska farmaceutów niezależnych zyskał również sprzymierzeńców w resorcie zdrowia. Zdaniem wiceministra Krzysztofa Łandy, który zadeklarował poparcie poselskiego projektu: „jest on kompatybilny z zapisami dużej nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne, co więcej — wychodzi naprzeciw oczekiwaniom resortu zdrowia, powodując zamrożenie i utrzymanie status quo na rynku aptecznym” — ocenił wiceminister. Podkreślił jednocześnie, by projektu nie określać mianem „apteka dla aptekarza” czy „nowa apteka dla aptekarza”. Zaznaczył jednak, że Komitet Ekonomiczny przy Radzie Ministrów rekomendował przyjęcie projektu w całości, z wyjątkiem jednego zapisu. Chodzi o to, by nowo tworzone apteki mogły również należeć do spółek osobowych zakładanych nie tylko przez farmaceutów, ale również osoby nieposiadające takiego wykształcenia.
Pojawiły się wątpliwości
W trakcie prac legislacyjnych okazało się jednak, że postulowane przez aptekarzy i proponowane przez posłów rozwiązania budzą wątpliwości nie tylko sejmowej opozycji. Podczas posiedzenia Nadzwyczajnej Komisji ds. Deregulacji 25 stycznia, a następnie posiedzenia Komisji Gospodarki i Rozwoju posłowie odrzucili projekt nowelizacji ustawy. W trakcie pierwszego głosowania zdecydowana większość opowiedziała się za wnioskiem złożonym przez posła Michała Cieślaka (PiS), który postulował odrzucenie projektu w całości i skierowanie go — wraz z wnioskiem komisji — do ministra zdrowia. Zdaniem posła, dokument powinien zostać włączony do aktualnie prowadzonych prac nad dużą nowelizacją ustawy Prawo farmaceutyczne.
„Projekt wzbudza wiele kontrowersji w szerokim zakresie, głównie w obszarze skutków proponowanych zapisów. Tak głęboka zmiana i ingerencja w rynek wymaga wnikliwej i szczegółowej oceny skutków regulacji, a także konsultacji społecznych i międzyresortowych” — ocenił Michał Cieślak. Wcześniej negatywnie o projekcie wypowiedziało się również Ministerstwo Rozwoju i Finansów, które w opinii przesłanej do Komisji Nadzwyczajnej do spraw Deregulacji, zwróciło uwagę, że proponowane zmiany nie przyczynią się do poprawy pozycji aptek i aptekarzy.
Zdaniem wiceminister Jadwigi Emilewicz, wprowadzenie ograniczeń własnościowych przyniesie nie tylko postępującą fragmentaryzację rynku, ale również wpłynie na osłabienie pozycji negocjacyjnej aptek na silnie skonsolidowanym rynku hurtowym. Proponowana nowelizacja może skutkować poważnymi konsekwencjami na rynku pracy.
„Faktyczne wprowadzenie moratorium na otwieranie nowych aptek w Polsce może w sposób znaczący ograniczyć dostęp do wykonywania zawodu (…). Absolwenci kierunków farmaceutycznych mogą mieć trudności na rynku pracy, co w konsekwencji może doprowadzić do ryzyka zamknięcia zawodu” — ocenił resort rozwoju.
Aptekarze zawiedzeni, przedsiębiorcy pełni nadziei
Negatywna ocena projektu nowelizacji zaskoczyła samorząd aptekarski. Zdaniem Tomasza Leleno, rzecznika prasowego NIA, zdziwienie budzi „fakt, iż podczas zaledwie 5-minutowego posiedzenia komisji nie padły żadne argumenty merytoryczne ze strony posła uzasadniającego tak radykalny wniosek”. Rzecznik wskazał również, że kilka tygodni wcześniej w czasie pierwszego czytania ustawy ta sama komisja uznała projekt za zasadny i skierowała do dalszego procedowania. „Przebieg obecnego głosowania w żaden sposób nie zamyka dalszej ścieżki legislacyjnej projektu, który będzie poddany głosowaniu na posiedzeniu plenarnym Sejmu” — ocenił rzecznik NIA.
Zadowolenia z takiego obrotu sprawy nie kryli natomiast przedstawiciele sieci aptek. „Cały czas podkreślamy, że zmiany w prawie farmaceutycznym są konieczne. Muszą być one jednak przemyślane, wsparte koniecznymi analizami i oceną skutków regulacji, a odrzucony projekt tych kryteriów nie spełniał. Państwo powinno zadbać o właściwe warunki działania i rozwoju dla wszystkich podmiotów funkcjonujących w sektorze dystrybucji leków, a przede wszystkim troszczyć się o bezpieczeństwo zdrowotne Polaków. Jesteśmy gotowi do współpracy i oddajemy się do pełnej dyspozycji Ministerstwa Zdrowia w ramach tworzenia kompleksowej regulacji” — ocenił Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNet.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marta Markiewicz
W Sejmie ważą się losy poselskiego projektu nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne. Dokument realizujący postulat „apteki dla aptekarza”, popierany przez m.in. samorząd zawodowy farmaceutów, został 17 stycznia pozytywnie zaopiniowany przez sejmową Komisję Zdrowia, ale ostatecznie 25 stycznia odrzucony przez Komisję Nadzwyczajną ds. Deregulacji.
Budzący wiele kontrowersji w środowisku farmaceutycznym poselski projekt nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne jest przedmiotem gorących dyskusji od października ubiegłego roku, kiedy to grupa posłów PiS z Waldemarem Budą na czele przedstawiła jego pierwszy szkic.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach